Żołnierze ze szwedzkiego Regimentu Południowego Skońszć wczytują amunicję próżniową do magazynków podczas ćwiczeń Aurora 26 w Szwecji w maju 2026 roku.
Redakcja: Zgodnie z zasadami bezpieczeństwa swojej jednostki, żołnierze przedstawieni w tej historii są identyfikowani tylko ze swoimi kryptonimami.
W lekkim sosnowym lesie na szwedzkiej wyspie-twierdzy Gotlandia na Bałtyku, najnowocześniejszy czołg Leopard 2 miał problemy.
Czołg ledwo zaczął wyruszać na misję ofensywną, zanim został zauważony i wyśledzony przez drona należącego do sił przeciwnika. Jego pilotem był 37-letni ukraiński pilot dronów zwiadowczych Kvita, który kilka tygodni wcześniej walczył na pozycjach w pobliżu miasta Rodynske w obwodzie donieckim, wyświetlając i niszcząc bardzo realnych rosyjskich żołnierzy w bardzo realnej wojnie.
„Żołnierz wysiadł z czołgu, wziął karabin przeciwczołgowy i zaczął strzelać do naszego drona. Z zewnątrz wyglądało bardzo zabawnie” – wspominał Kvita.
„Zbliżaliśmy się do niego, a czołg zaczął się cofać i podnosić swój główny lufcik”.
Kontrast między nowoczesnym pancerzem należącym do najpotężniejszego sojuszu wojskowego na świecie a tanim chińskim dronem kupionym online był graniczył z absurdem.
Cytat: „Strzelanie z czołgu do Mavica to jak próba zabicia muchy z karabinu maszynowego.”
Aurora 26 to szwedzkie ćwiczenie z maja, w którym uczestniczyły wojska szwedzkie oraz 11 innych krajów, w tym Francja, Stany Zjednoczone i Holandia, wszystkie biorące własne kroki w absorbowaniu lekcji wojny z dronami na Ukrainie.
Dla 15 ukraińskich żołnierzy z 1. Korpusu Azov, zaproszonych do odgrywania sił przeciwnych, misją było sprawdzenie, jak związki NATO poradzą sobie z przeciwnikiem obeznanym z użyciem dronów, czyli Rosją.
Po powrocie Kyiv Independent rozmawiał z dwoma zaangażowanymi pilotami dronów ukraińskimi, obydwoje służący w Brygadzie Warty Narodowej 20. Lubart.
„Nie podobał nam się pomysł z czerwoną taśmą klejącą (często noszoną przez rosyjskich żołnierzy na Ukrainie), więc nie nosiliśmy jej” – powiedział Kvita.
„Ale ogólnie byliśmy w porządku z odgrywaniem Rosjan, bo zrozumieliśmy, że to jedyny sposób, w jaki mogą się uczyć.”
Aurora 26 nie była pierwszym przypadkiem zespołów dronowych z Ukrainy, które przećwiczyły siły NATO.
W lutym zespoły z dwóch najlepszych brygad Sił Bezzałogowych Ukrainy osiągnęły podobne wyniki podczas ćwiczeń sojuszniczych w Estonii.
Niemniej jednak, z siłami NATO rozsianymi po dziesiątkach różnych armii, każda z własną kulturą wewnętrzną, postęp w dostosowaniu się do zmiany paradygmatu współczesnej wojny z dronami nadal jest powolny, zwłaszcza bez porównywalnego doświadczenia bojowego.
Słowo kluczowe: Gry o Wysokim Zakładzie
Łącznie kontyngent ukraiński, pochodzący zarówno z Lubartu, jak i 1. Brygady Warty Narodowej, wziął udział w trzech osobnych ćwiczeniach: hybrydowym ataku na lotnisko, nalocie zmechanizowanym i misji sił specjalnych.
W każdej misji na raz w terenie znajdowało się tylko sześciu Ukraińców: proste ustawienie jednej grupy rozpoznawczej i jednej grupy uderzeniowej z widokiem z pierwszej osoby (FPV) każda.
W misji na lotnisko, OPFOR, wzmocniony przez zespoły dronów ukraińskich, próbował stłamsić drony i sprzęt walki elektronicznej NATO przed atakiem na ziemi.
„Próbowali nas zakłócać, próbowali namierzyć nasze drony” – powiedział 30-letni pilot FPV Kozache, „i za każdym razem, gdy trafialiśmy w ich system zakłóceń, go wyłączali.”
Nawet na prostym poziomie technicznym starcie między ukraińskimi dronami, wyćwiczonymi w warunkach często potężnego EW Rosji, a kontratakami NATO okazało się bardzo nierówne.
„Nie było problemu z dronami czy czymkolwiek. Nawet nie używaliśmy (niepodatnych na zakłócenia przez EW) dronów światłowodowych, którymi dysponowaliśmy” – przypomniał Kozache.
Kolejne ćwiczenie było tym, które stało się sensacją po fakcie.
Symulując atak zmechanizowany na szerokim froncie, wozy pancerne NATO, w tym te same czołgi Leopard 2 i pojazdy bojowe piechoty CV90 używane przez armię ukraińską, próbowały zdobyć pozycje przeciwników.
Jednak tak jak na Ukrainie, gdzie ataki zmechanizowane stały się samobójcze praktycznie we wszystkich warunkach dla obu stron, pancerz został zauważony i unieszkodliwiony znacznie wcześniej, zanim dotarł nawet do wyobrażonej linii kontaktu.
„Nie spodziewali się, że zobaczymy ich bardzo wcześnie i zniszczymy ich; nawet nie mogli dotrzeć do celu” – powiedział Kvita.
W sumie, jak powiedział Kozache, zespół ukraiński zaczął tracić rachubę zniszczonego sprzętu NATO, gdy liczba przekroczyła 30.
„W pewnym momencie znaleźliśmy wszystkie ich zespoły dronów z nieruchomymi skrzydłami, więc nie widzieli niczego” – wspominał Kozache.
„Gdy 50% pojazdów zostało zniszczonych, nie miało to już sensu kontynuowanie, ale nadal musieli przejść przez ćwiczenie w prawidłowy sposób, więc myśleli o problemach, które sprawiły, że stracili tyle pojazdów, i możemy spróbować ponownie.”
Słowo kluczowe: Role Odwrócone
Od czasu, gdy drony, zwłaszcza masowe użycie dronów FPV, zaczęły dominować na polu bitwy na Ukrainie od 2024 roku, większość armii NATO podjęła przynajmniej pewne wstępne kroki w celu zintegrowania nowych broni do swoich sił.
„Oni absorbują tak dużo informacji, jak tylko mogą. Starają się uczyć” – powiedział Kozache, „ale nie do nich należy zmiana, nie do zwykłego żołnierza.”
Załogi NATO uczą się podstaw działania dronów FPV, powiedział Kozache, ale wciąż brakuje im wielu nawyków pola bitwy, które jednostki ukraińskie zdobyły przez lata brutalnej walki przeciwko silnie uzbrojonemu przeciwnikowi.
„Muszą myśleć o bezpieczeństwie pilotów, mają tylko małe anteny, które nie pokrywają dystansu, który pokryjemy naszymi systemami” – powiedział Kvita. „Muszą myśleć o inżynierii, kamuflowaniu pozycji, bo kiedy byliśmy proszeni o zlokalizowanie pojazdów i innych rzeczy, to tylko była siatka kamuflażowa.”
„Muszą też ćwiczyć samo latanie; potrafią sterować dronem, mogą nim latać, ale nie w taki sposób, w jaki my to robimy.”
Po ponad 10 latach wojny, w której Ukraina stale patrzyła na NATO nie tylko po wsparcie materialne, ale także po standardy szkoleniowe i najlepsze praktyki, wzrost wojny z dronami szybko i dramatycznie odwrócił sytuację.
„Po ćwiczeniu batalionu czołgów zbierali wszystkich żołnierzy i pytali, czy możecie nam powiedzieć, co zrobiliśmy dobrze w tym ćwiczeniu, co zrobiliśmy źle?” – wspominał Kozache, „Czy możecie wskazać błędy? Możecie pokazać nam coś, co możemy poprawić?”
Po powrocie z Szwecji zespoły dronów z 1. Korpusu wróciły prosto na prawdziwą wojnę, gdzie po raz pierwszy od lat siły rosyjskie mają trudności z osiągnięciem postępu na froncie, nawet w szczytowym sezonie ofensywnym od wiosny do lata.
Tymczasem, zjednoczone Stany Zjednoczone walczące z Iranem i prezydent Donald Trump kwestionujący zobowiązania, które łączą NATO, pytanie o to, kto potrzebuje kogo w relacji NATO z Ukrainą, stało się bardziej płynne.
„Staną się znacznie silniejsi razem z nami, ponieważ teraz, z tego, co widzieliśmy, niesiemy naprawdę wielką, potężną siłę, mamy doświadczenie, które możemy dzielić się” – powiedział Kvita na temat przyszłego członkostwa Ukrainy w NATO.
Dla Kozache, ostatnie lata wojny zmieniły ideę członkostwa w NATO jako parasol ochronny dla Ukrainy i odwróciły ją do góry nogami.
„Nie powiedziałbym, że jest to dla nas istotne, żeby dołączyć do NATO, bo mamy już silną armię” – powiedział.
„Tak długo, jak możemy stawić opór Rosji – no, to jest celem NATO – zapobieganie Rosji przeprowadzania wojen agresji.”
Obejrzyj wersję wideo tej historii tutaj:
Uwaga od autora:
Z powodu nowych wojen i stających się coraz bardziej niebezpiecznych rosyjskich dronów, coraz mniej informacji pochodzi wprost z pola bitwy z zachodnich mediów. My tutaj, w Kyiv Independent, rozumiemy, że front pozostaje najważniejszym czynnikiem w każdym scenariuszu zakończenia wojny, dlatego zobowiązujemy się do dalszego raportowania stamtąd.Proszę rozważ wspieranie naszego raportowania.





