Strona główna Aktualności PVO: Reakcja Jacinty Allan na „porzucenie czarownicy” to fatalny błąd.

PVO: Reakcja Jacinty Allan na „porzucenie czarownicy” to fatalny błąd.

20
0

Jacinta Allan jest zrozumiale zirytowana prymitywną kampanią „Rzuć czarownicą”, ale próba jej zrzucenia jako seksistowskiej może zakończyć się niepowodzeniem. Pauline Hanson jest wieloma rzeczami, ale oskarżenie doświadczonej politycznej weteranki o mizoginię wydaje się desperackie. Hanson, kobieta, która przeżyła dziesięciolecia brutalnych, bardzo personalnych ataków politycznych (często ze strony tych samych postępowych sił, które teraz piją gorzki żal), jest mało prawdopodobnym awatarem patriarchatu. Hasło jest niewątpliwie nieodpowiednie, nawet jeśli, jak twierdzi Hanson, przeszła przez znacznie gorsze rzeczy w ciągu lat. Ale australijska Partia Pracy popełnia fatalny błąd, jeśli sądzi, że wywołane przez siebie oburzenie nad tonem ochroni ją przed prawdziwym gniewem nad treścią. To właśnie jest prawdziwa historia w tym południowym stanie przed listopadowymi wyborami. Największym problemem nie jest obraźliwy billboard, ani nawet osobista niepopularność Allana. Victoria stanowi pierwszy poważny test wyborczy narastającego szybko złego nastroju wobec głównych partii. Wybory w Victorii za pięć miesięcy przetestują, czy fala poparcia dla One Nation to przelotny protest czy niepowstrzymana strukturalna rewolta. Victoria nie jest tradycyjną ostoją One Nation, to na pewno. Jest miejska, postępowa i historycznie oporna na inwazję Hansona. Niemniej jednak One Nation ma wystarczająco silne poparcie, żeby mieć znaczenie w obydwu izbach – i jeśli Hanson stanie się potęgą w Victorii, może stanowić zagrożenie w każdym miejscu. Sześćdziesiąt dwa procent wyborców uważa, że rząd Allana wykonuje złą pracę, według badań Freshwater, a 59 procent uważa, że stan zmierza w złym kierunku. Dla długotrwałego rządu takie wnioski są katastrofalne, ale podziały po stronie prawej oznaczają, że zmiana rządu nie jest gwarantowana. Dług stanowy zmierza w stronę 200 miliardów dolarów, przewyższając łączne długi NSW, Queenslandu i Tasmanii. Rozwiązaniem rządu było zdobycie nowych opłat, karanie inwestorów w nieruchomości, firmy i zwykłe rodziny. Tymczasem projekty takie jak Suburban Rail Loop zmierzały ku astronomicznym wzrostom kosztów, podczas gdy podstawowe usługi zdrowotne i policyjne były napięte do granic możliwości. Zaufanie do rządu w kwestii zarządzania przestępczością państwową znajduje się na rekordowo niskim poziomie. Wyborcy nie potrzebują, aby Pauline Hanson mówiła im, że są niezadowoleni, ona po prostu zbiera żniwo niezadowolenia, które Partia Pracy zasiała. Im bardziej rząd skupia się na taktyce billboardu jako odwróceniu uwagi, tym bardziej wygląda desperacko, by zmienić temat od własnych niepowodzeń przez wiele lat. Na szczeblu federalnym główne partie powinny przyglądać się uważnie starciu w Victorii. Podczas gdy rząd Albo jest bardziej popularny niż Partia Pracy w Victorii, istnieją te same podstawowe naciski, a skłonność do złamania obietnic doprowadziła do wzrostu niezadowolenia z PM do 60 procent. Niepowodzenia państwowe mogą przenieść się na resentyment federalny. Kiedy wyborcy czują się biedniejsi i mniej bezpieczni, nie zawsze ładnie dzielą swoją złość między władze stanowe i federalne. One Nation rozumie tę rozmytą linię lepiej niż obecnie zdaje sobie z tego sprawę establishment. Koalicja powinna być równie zaniepokojona, jeśli nie bardziej. Głosy pierwszorzędnych partii są od dłuższego czasu w spadku, a niedawne wyniki wyborów uzupełniających dowodzą, że One Nation może wygrywać wcześniej bezpieczne konserwatywne miejsca z łatwością. To właśnie Narodowcy ryzykują, że zostaną pożarci przez regionlane kłopoty, z których wcześniej korzystali. Jeśli One Nation przełamie się w regionalnej Victorii, sygnalizuje to upadek starych lojalności, który prawdopodobnie rozegra się w NSW w marcu przyszłego roku, zanim powtórzy się na wyborach federalnych planowanych na dwa lata. Każda rywalizacja zadaje to samo pytanie: czy wyborcy są jedynie zirytowani, czy przeprowadzają realignment na dłuższy okres? Główne partie lubią wierzyć, że protesty wyborcze są chwilowymi flirtami, które przychodzą i odchodzą. Sama siebie przekonują, że wyborcy wyrażą swoje frustracje w połowie kadencji i powrócą do bezpieczeństwa dwupartyjnego systemu, gdy nadejdzie poważna chwila wyboru rządu w dniu wyborów. Ale takie pewności już nie istnieją. Jeśli One Nation wypadnie dobrze w państwowych wyborach w Victorii w listopadzie, jest to najprawdopodobniej niskim punktem, jeśli chodzi o to, jak będzie się zachowywać na szczeblu krajowym po tym czasie.