Zdjęcie: https://www.okko.ua
Grupa OKKO, która posiada jedną z dwóch największych sieci stacji benzynowych na Ukrainie, zainwestowała około 650 milionów dolarów w różne projekty na Ukrainie od początku pełnowymiarowej inwazji, w tym około 100 milionów dolarów w projekt GORO Mountain Resort – powiedział Vasyl Danyliak, CEO Grupy OKKO.
„Już zidentyfikowaliśmy kilka sektorów, w których chcemy poważnie rozwijać się i stać się godnymi konkurentami dla istniejących graczy na tych rynkach. Ustaliliśmy energię, przetwórstwo rolnicze oraz produkcję biopaliw jako priorytety” – powiedział niedawno na forum Forbes Money w Kijowie.
Danyliak powiedział, że Grupa OKKO chce zmniejszyć zależność swojej rentowności i przepływów pieniężnych od jej głównego biznesu paliwowego. Według niego, w latach wojny wolumen rynkowy zmalał o 2 miliony ton do 10,5 miliona ton, „i jeszcze nie przewidujemy boomu w konsumpcji”.
„W związku z tym, spodziewamy się, że w tym roku około 25% naszych przychodów powinno już pochodzić z biznesów niepaliwowych. Naszym celem jest, aby te przychody wyrównały przychody z biznesu paliwowego do 2030 roku, a do 2033 roku przychody z biznesów niepaliwowych powinny być około dwukrotnie wyższe niż przychody z naszego historycznego biznesu paliwowego” – powiedział CEO Grupy OKKO.
Danyliak powiedział, że OKKO ma ogromny biznes B2B, z grupą współpracującą w ten lub inny sposób z około połową firm na Ukrainie, co sprawia, że naturalnym jest rozszerzenie takiej współpracy na dostawy gazu, energii elektrycznej i nawozów mineralnych.
„W związku z tym, zaczęliśmy przyglądać się aktywom, w których już działamy w B2B: aktywom gazowym, produkcji gazu, następnie zaczęliśmy patrzeć na energię i rolnictwo. I zobaczyliśmy możliwości: najpierw weszliśmy w mały projekt fotowoltaiczny, potem w duży projekt wiatrowy, potem jeszcze większy projekt wiatrowy” – powiedział opisując historię inwestycji OKKO w inne sektory.
Zdaniem CEO, grupa rozważała inwestycje w aktywa energetyczne nawet przed rozpoczęciem pełnowymiarowej inwazji, a teraz ten rynek ma dobre perspektywy wzrostu. Dlatego w przyszłym roku grupa ukończy drugą farmę wiatrową o mocy 190 MW oprócz pierwszej farmy wiatrowej o mocy 150 MW już działającej, podczas gdy budowa trzeciej farmy wiatrowej o mocy około 320 MW rozpocznie się w przyszłym roku.
Jeśli chodzi o główny biznes paliwowy, Danyliak powiedział, że OKKO również chce kontynuować postępy w tym segmencie.
„Naszym celem jest zwiększenie udziału w rynku. Ale nigdy nie graliśmy w grę zwiększania udziałów rynkowych kosztem rentowności. W związku z tym pójdziemy nieco nietypową ścieżką, aby wzmocnić naszą pozycję na tym rynku, utrzymać solidną reprezentację i pozostać liderem branży” – powiedział.
W odniesieniu do podejścia inwestycyjnego, Danyliak zauważył, że zagraniczni inwestorzy stosują „nierealnie wysokie współczynniki dyskontowe” w swoich planach.
„Żyjemy w tym kraju, komunikujemy się z naszymi kolegami z innych branż i w pełni rozumiemy, że pomimo wojny nie ma praktycznie żadnych nadmiernie obniżonych cen ani nadmiernie obciążających sytuacji. Dlatego oceniamy każdy projekt biznesowy, w który wchodzimy, w ten sam sposób, w jaki ocenialiśmy projekty przed wojną” – wyjaśnił CEO Grupy OKKO.
„Obliczamy IRR, ROE… Tutaj konieczne jest ocenienie cyklu projektu, perspektyw długoterminowych… Musimy również spojrzeć na potencjał rynku za 10-15 lat” – dodał Danyliak.




