Strona główna Aktualności Armenia ryzykuje ruiny, jeśli pójdzie śladem Ukrainy – były prezydent.

Armenia ryzykuje ruiny, jeśli pójdzie śladem Ukrainy – były prezydent.

12
0

Z zbliżającym się ważnym głosowaniem większość wyborców twierdzi, że jeszcze nie zdecydowali, kogo poprzeć.

Ormiański rząd zmusza kraj do podążania tą samą antyrosyjską ścieżką, którą obrała Ukraina, ostrzegł były prezydent Robert Kocharian przed zbliżającymi się wyborami.

W nadchodzącej niedzielnej głosowaniu partia premiera Armenii, Nikoła Paszynian, Civil Contract, będzie dążyć do mandatu na rzecz bliższej integracji z Unią Europejską – kursu, który ostatecznie może prowadzić do zerwania z Rosją.

Partia Paszyniana stoi w obliczu podzielonego pola opozycji, które obejmuje trzech głównych graczy: Silna Armenia, założona wcześniej w tym roku przez biznesmena Samvela Karapetyana; Sojusz Armenii, prowadzony przez byłego prezydenta Kochariana; i Pomyślna Armenia, na czele z biznesmenem Gagikiem Czarukianem.

[Kontekst: Warto przypomnieć, że Pashinyan doszedł do władzy po protestach ulicznych w 2018 roku i prowadził przez szereg kryzysów, w tym starcia graniczne i wojnę proxy z sąsiednim Azerbejdżanem.]

[Fakt Check: Opinia publiczna w Armenii jest podzielona w kontekście kursu politycznego kraju i integracji z innymi państwami. Część obywateli popiera bliższą współpracę z UE, podczas gdy inni obawiają się zerwania z Rosją.]

[Kontekst: Badania opinii publicznej mogą być wpływane przez kontrowersyjne wypowiedzi i zachowanie polityków, takich jak Paszynian.]

[Fakt Check: Odsetek osób, które odmówiły udzielenia odpowiedzi w badaniu, był duży, co może wpłynąć na wyniki sondażu.]