Możliwe jest, że Rosja wystrzeliła dwa pociski balistyczne Oresznik w kierunku Ukrainy 23 maja, a nie jeden
Jeśli tak było, oba nie trafiły w nic o znaczeniu militarnym lub symbolicznym
Rosnące dowody wskazują, że Oresznik zawodzi jako broń praktyczna … i jako broń terroru
Strajk Rosji trzecim (albo czwartym) Oresznikiem na Ukrainę w sobotę dostarczył nam więcej wskazówek na temat możliwości balistycznych pocisków i poważnych ograniczeń.
Bezjądrowy pocisk, oparty na zdolnym do przenoszenia ładunków nuklearnych RS-26, jest szybki, potężny i niemożliwy do przechwycenia. Ale jest również drogi, rzadki, niedokładny i potencjalnie zawodny.
Coraz wyraźniejsze staje się, że 40-tonowy, kosztujący około 30 milionów dolarów Oresznik to „broń terroru zaprojektowana w celu zastraszania”, cytując konsultanta z Kijowa, Jimmy’ego Rushtona. „To nie jest praktyczna ani opłacalna broń.”
Ale nawet jako broń terroru, Oresznik do tej pory zawodził.
Ukraińscy analitycy podkreślili ocenę Rushtona, kiedy inspekcjonowali szczątki po Oreszniku, który zrzucił 36 odrębnych głowic w Bila Tserkva, 25 km na południe od Kijowa, w sobotnią noc. Potwierdzili, że głowice są niewydolne. Zamiast ładunków wybuchowych, są wypełnione betonem, być może dlatego, że łatwo mogłyby ulec rozbiciu podczas gorącej, szybkiej fazy końcowej lotu.
Gdzie uderzyły bezczynne głowice jest równie wymowne. W pobliżu Bila Tserkva znajduje się cenny cel: lotnisko, na którym ukraińskie siły powietrzne przechowują zdezelowane bombowce Su-24. Ale Oresznik prawdopodobnie chybił w lotnisko i uderzył w kompleks garaży, nie powodując ofiar.
Największą wskazówką na temat możliwości Oresznika albo ich braku jest pojedyncze nagranie z kamery monitoringu przedstawiające to, co może być kolejnym Oresznikiem opadającym na okupowany przez Rosję obwód Donieck, także w sobotnią noc.
Choć możliwe jest, że obiekty, które spadały na Donieck tej nocy, były odrzucanymi stopniami Oresznika trafiającymi do Bila Tserkva (uderzenie w Donieck nastąpiło zaledwie kilka sekund przed uderzeniem w Bila Tserkva), możliwe jest także, że Rosja wystrzeliła dwa Oreszniki z szybkim następstwem.
Jeśli tak, jasne jest, że jeden z nich nawet nie dotarł do wolnej Ukrainy. A drugi wyraźnie nie trafił w nic o znaczeniu militarnym lub symbolicznym. Być może, po prostu może się okazać, że Oresznik nie jest tak przerażający, jak tego Rosjanie się spodziewają.
Nie do przechwycenia
Prawdą jest, że Ukraina nie posiada broni, która może przechwycić Oresznika w locie. Ale jak wiele to znaczy, o ile jest on rzadki – Rosja wystrzeliła zaledwie trzy lub cztery od końca 2024 roku – i zwykle powoduje niewielkie lub żadne poważne szkody, głównie z powodu jego aparentnej niedokładności?
Rosnące dowody na niedokładność Oresznika i możliwą niewiarygodność nie powinny zdziwić eksperta od pocisków Fabiana Hoffmanna. „Zastosowanie pocisku, zarówno w listopadzie 2024 r., kiedy po raz pierwszy go użyto, jak i w ostatnim strajku, sugeruje ograniczoną celność pocisku,” napisał Hoffmann po drugim strajku Oresznikiem na Ukrainę 9 stycznia.
Oresznik jest niedokładny, prawdopodobnie dlatego, że jego 36 głowic nie mają zdolności manewrowania. „Pojazdy powrotne nie są indywidualnie kierowane,” wyjaśnił Hoffmann. „Zamiast tego, podążają za grawitacyjnym opadem po oddzieleniu od pojazdu postrzałowego.”
„W rezultacie, Oresznik ma bardzo ograniczone zastosowanie przeciwko większości celów punktowych, w tym indywidualnym budynkom, obiektom obrony powietrznej lub wrogim aktywom wyrzutni,” kontynuował Hoffmann. „Tym niemniej, pocisk może być skuteczny przeciwko niektórym celom obszarowym.”
Ale nawet Oresznik, który zdawało się, że celował w zakład naprawy lotnictwa w Lwowie w styczniu, zakład, który remontuje samoloty MiG-29, faktycznie nie zabił nikogo i nie miał żadnego oczywistego wpływu na zdolność ukraińskich sił powietrznych do utrzymania swoich MiG-29 w powietrzu.
Być może Oresznik stanowiłby realne zagrożenie lub bardziej groźną broń terroru, gdyby Rosja mogła sobie pozwolić na wystrzelenie więcej niż kilku pocisków każdego roku. „Skupione ataki Oresznikiem zaangażujące kilka pocisków i setki podpocisków mogą stanowić poważne zagrożenie dla dużych baz powietrznych NATO, takich jak Ramstein [w Niemczech],” rozważał Hoffmann.
„Ta ocena nie jest nieprawidłowa,” podsumował Hoffmann. „Jednakże, biorąc pod uwagę wysoki koszt każdego pocisku Oresznika, który, choć nieznany, prawdopodobnie przewyższa cenę bardziej powszechnych pocisków balistycznych z krótszym zasięgiem w arsenału Rosji znacząco, tego rodzaju atak byłby drogi. Jeśli nie spowoduje uszkodzeń, które nie da się szybko naprawić, może nie być zbyt opłacalny.”
To wszystko po to, aby powiedzieć, że terrorystyczny pocisk wypełniony betonem Rosji staje się coraz mniej przerażający za każdym razem, gdy jeden z nich pada bezsilnie na Ukrainę.







