Redakcja: Ten artykuł został zaktualizowany o oświadczenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy.
Decyzja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nazwaniu elitarnej jednostki sił specjalnych imieniem Bohaterów Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA) wywołała krytykę i reakcje polityczne w Polsce.
Dekret wszedł w życie 26 maja i został przyjęty „w celu ożywienia historycznych tradycji armii narodowej” – powiedział Zełenski.
Ten ruch wywołał oburzenie w Polsce, gdzie Ukraińska Armia Powstańcza jest oskarżana o przeprowadzenie rzezi wołyńskiej z lat 1943-1944, jednego z bolesnych rozdziałów polsko-ukraińskiej historii.
Dokonane na terenach okupowanych przez nazistów, gdzie obecnie znajduje się zachodnia Ukraina, członkowie UPA zabili dziesiątki tysięcy Polaków, podczas gdy w odwetowych represjach zginęło tysiące Ukraińców. Polska uważa zabójstwa za ludobójstwo, podczas gdy Ukraina opisuje wydarzenia jako cząstkę szerszego konfliktu dwustronnego, w którym obie strony ponoszą odpowiedzialność.
W Ukrainie Armia Powstańcza jest postrzegana jako antyradzieckie ugrupowanie oporu, które walczyło przeciwko ZSRR podczas i po II wojnie światowej, a nie jako antypolska organizacja.
Prezydent Polski Karol Nawrocki ogłosił 29 maja, że będzie dążył do odebrania Zełenskiemu najwyższego państwowego odznaczenia Polski z powodu tej decyzji. Dzięki nazwaniu ukraińskiej jednostki wojskowej imieniem Bohaterów UPA, Zełenski „dostarczył doskonały materiał dla rosyjskiej propagandy i wiele do przemyślenia” – dodał Nawrocki.
„Oceniam tę decyzję bardzo krytycznie” – dodał.
Były prezydent Polski Andrzej Duda przyznał Zełenskiemu Order Orła Białego podczas wizyty prezydenta Ukrainy w Warszawie w 2023 roku.
Historyk z zawodu i polityk, Nawrocki wielokrotnie krytykował ambicje Ukrainy dotyczące przystąpienia do UE i NATO, podkreślając spory historyczne między obydwoma krajami.
Ale sprzeciw nie ograniczył się do politycznych kręgów w Polsce.
Ambasador Ukrainy w Polsce, Vasyl Bodnar, został wezwany do polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych 28 maja, gdzie zastępca ministra spraw zagranicznych Marcin Bosacki oficjalnie zaprotestował przeciwko decyzji.
Bosacki stwierdził, że ta decyzja dotknęła Polski w delikatnym miejscu.
Były prezydent Polski Lech Wałęsa również potępił ten krok, mówiąc, że zdjęł ukraińską flagę z klapy w geście protestu.
Wałęsa od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji wyrażał wyraźne poparcie dla Ukrainy, regularnie wspierając wysiłki integracyjne Kijowa z Europą i publicznie okazując symbole solidarności z Ukrainą.
Premier Polski Donald Tusk zaapelował do obu krajów, aby nie pozwolić, aby spory historyczne zaszkodziły obecnym relacjom.
„Jeśli będziemy kłócić się o przeszłość, ktoś inny wygra przyszłość” – napisał Tusk 29 maja. „Prezydent Ukrainy powinien wreszcie to zrozumieć. Tak samo Polacy.”
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy stwierdziło, że honorowy tytuł nie miał na celu „obrazę przyjaznego polskiego narodu”.
„Nasza historia potwierdza, że tylko Moskwa korzysta z sporów między Ukraińcami i Polakami” – powiedział rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Heorhii Tykhyi.
„Dzisiaj ukraińscy żołnierze bronią nie tylko Ukrainy, ale także całej Europy. Inicjując nadanie tytułu honorowego swojej jednostce, nasi żołnierze z pewnością nie mieli zamiaru urazić przyjaznego polskiego narodu. Dla nich walka UPA symbolizuje wyłącznie sprzeciw wobec imperialnej polityki Moskwy – i nie jest w żaden sposób skierowana przeciwko Polakom.”
Tykhyi wyraził wdzięczność za długoletnie wsparcie Polski dla walki Ukrainy z Rosją i wezwał do kontynuowania dialogu i współpracy.
„Nie możemy pozwolić, aby kłótnie z przeszłością podkopywały naszą walkę przeciwko wspólnemu wrogowi” – powiedział.
Strona główna Aktualności Decyzja Zelenskiego o nazwaniu jednostki wojskowej imieniem Ukraińskiej Armii Powstańczej z okresu...






