Strona główna Nauka Stajemy się coraz bardziej indywidualistyczni i wpływa to na nasze życie miłosne

Stajemy się coraz bardziej indywidualistyczni i wpływa to na nasze życie miłosne

21
0

Zakochanie się do głowy może być przeszłością, według nauki

imageBROKER.com/Alamy

Indywidualizm – priorytetowanie własnych celów ponad celami szerszej społeczności – rośnie, a według jednego z największych dotąd badań na temat miłości, wpływa to na nasze uczucia wobec partnerów. Ale może to nie być złe.

„Bycie całkowicie zakochanym i zależnym [i] intensywnie myślenie o jednej osobie może zmniejszyć twój zdolność do pracy lub nauki, etc.”, mówi Jaroslava Varella Valentova z Uniwersytetu w São Paulo w Brazylii, która nie brała udziału w badaniu. Z drugiej strony, zmniejszenie naszego skupienia na partnerze romantycznym może pozwolić nam zainwestować więcej czasu i energii w inne relacje lub hobby, mówi.

Poprzednie badania sugerują, że indywidualizm wzrasta na całym świecie. „Moim zdaniem młodsze pokolenia [dzisiaj] są bardziej zapatrzone we własną osobę [i] bardziej indywidualistyczne [niż poprzednie pokolenia w tym samym wieku]”, twierdzi Julie Aitken Schermer z Uniwersytetu Zachodniego w Ontario w Kanadzie, która również nie brała udziału w najnowszym badaniu.

Może to być związane z globalizacją lub nowoczesnymi technologiami, takimi jak media społecznościowe. Ale jeśli chodzi o konsekwencje indywidualizmu, zwłaszcza w kontekście miłości romantycznej, badania były sprzeczne. Z tego powodu, być może dlatego, że badania były małe i skupiały się tylko na jednym lub dwóch krajach, mówi Marta Kowal z Uniwersytetu Wrocławskiego, która zaprezentowała nowe badanie na konferencji Miłość, w rzeczywistości i teorii w Edynburgu, Wielka Brytania, wcześniej w tym miesiącu.

Ona i jej koledzy zwerbowali ponad 61 000 dorosłych w wieku od 18 do 90 lat z 81 krajów, którzy byli w romantycznej relacji od kilku tygodni do lat.

Uczestnicy wypełnili internetowe ankiety dotyczące intensywności ich miłości do partnera. Zawierało to ocenianie na skali od 1 do 5 stopnia, z jakim zgadzali się z twierdzeniami takimi jak „Czuję głęboką emocjonalną więź z tą osobą” i „Jestem zobowiązany do utrzymywania tej relacji”.

Wypełnili również ankiety, w których wskazywali, na skali od 1 do 7, jak bardzo zgadzali się z twierdzeniami takimi jak „sukces grupy jest ważniejszy niż sukces jednostki” i „osoby powinny dążyć do celów dopiero po rozważeniu dobra grupy”.

Razem ankiety ujawniły, że uczestnicy z bardziej indywidualistycznym podejściem wydają się odczuwać miłość romantyczną mniej intensywnie, nawet uwzględniając takie czynniki jak płeć, wiek i sytuacja ekonomiczna. Badacze otrzymali podobne wyniki, gdy powtórzyli badanie w osobnej grupie ponad 6000 związanych dorosłych z 50 krajów.

Indywidualizm może sprawiać, że kochamy mniej intensywnie, jeśli wpływa na naszą zdolność do nawiązywania relacji, mówi Thomas Curran z London School of Economics and Political Science. „Jeśli stale martwisz się o siebie jako jednostkę [i] o to, w jaki sposób jesteś postrzegany jako osoba, czujesz znacznie większą konkurencję, bo myślisz, że każdy jest jednostką walczącą o ograniczone zasoby”, mówi. „Więc, gdy nawiązujesz interakcje z kimś innym, myślisz, „jak mogę zaprezentować się z jak najlepszej strony?“.

To może sprawiać, że trudniej jest być wrażliwym, co stanowi istotną część intensywnego zakochania się, dodaje Curran. „Trudno byłoby ujawnić swoje całe ja komuś innemu”, mówi.

Jeśli uważasz, że indywidualizm negatywnie wpływa na intensywność miłości, którą odczuwasz, mogą istnieć sposoby na to, aby temu zaradzić. Na przykład zachęcanie ludzi do rozpatrywania siebie jako część szerszej społeczności, na przykład poprzez terapię rozmową, mogłoby być skuteczne, mówi Schermer.

Zespół Kowal planuje zbadać, w jaki sposób intensywność romantycznej miłości, którą odczuwamy, wpływa na nasze samopoczucie, śledząc około 2000 związanych osób w Polsce przez rok.

Tematy: