Strona główna Aktualności Ukraina kupuje Zachód czas i powinna być w NATO, mówi czołowy dowódca...

Ukraina kupuje Zachód czas i powinna być w NATO, mówi czołowy dowódca Czech.

19
0

Ukraina kupuje Zachodowi czas na zbrojenie się przeciwko Rosji, i kraj powinien dołączyć do NATO, gdy tylko konsensus polityczny nadgoni to – powiedział gen. Karel Řehka, odchodzący szef sztabu generalnego Czech, Euromaidan Press w trakcie Forum GLOBSEC w Pradze w tym tygodniu.

„Nie chcę być niegrzeczny, ale nikt nie chce, żeby ta wojna trwała dalej, bo kupujecie nam czas,” powiedział Řehka. „Pomaganie wam w walce z Rosjanami to pomaganie sobie.”

Te uwagi pochodzą od służącego europejskiego lidera wojskowego tygodnie przed opuszczeniem stanowiska po czterech latach jako szef sztabu generalnego, i pojawiają się w momencie, gdy przestrzeń polityczna wokół dążenia Ukrainy do NATO gwałtownie się zawęża.

Do grudnia 2025 roku, kiedy trwały negocjacje pokojowe pod przewodnictwem USA, prezydent Wołodymyr Zełenski zmienił postawę z żądania członkostwa w NATO na poszukiwanie „coś w rodzaju Artykułu 5” bilateralnych gwarancji bezpieczeństwa ze strony USA jako osiągalnego kompromisu – nazwał to „już kompromisem z naszej strony.” Řehka, publicznie wypowiadając się na Forum GLOBSEC, opowiedział się za przeciwnym kierunkiem: to, że Ukraina zapewnia bezpieczeństwo Europie, stanowi argument instytucjonalny za przynależnością Ukrainy do struktur europejskich, a nie poza nimi.

„Oczywiście. Uważam, że to jest logiczny krok,” powiedział Řehka, pytany bezpośrednio, czy chciałby widzieć Ukrainę jako członka NATO podczas dyskusji na Forum GLOBSEC. „Nie mówię, że to łatwe. To na końcu dnia chodzi o osiągnięcie konsensusu politycznego różnych interesów.” Później w rozmowie: „Nie widzę żadnego dobrego europejskiego bezpieczeństwa bez włączenia Ukrainy do wszystkich tych struktur.”

„Nie chodzi o cenę”

Pytany przez Euromaidan Press, czy cena, jaką Ukraina płaci w ludziach za zapewnienie bezpieczeństwa Europie, jest odpowiednia, Řehka odmówił takiego ujęcia.

„Nawet bym tego nie podjął,” powiedział. „Co jest odpowiednie?” Ukraina, według jego relacji, broni się przed bezprawnym atakiem i broni jednocześnie Europy.

„Gdybyście upadli, powiedzmy, że przestaliśmy was wspierać, to Rosja mogłaby kontynuować inne agresje i skupić się na odbudowie swoich zdolności, umacniając swoją armię i wszystko inne szybciej,” dodał. „Wy nas bronicie, trzymając Rosjan z dala.”

„W żadnym wypadku nie chcę, żeby ta wojna trwała,” dodał. „Sądzę, że im szybciej się skończy, tym lepiej, o ile to będzie właściwy pokój.”

„To nie jest jałmużna”

„Ale to nie tylko o kupowanie czasu; osłabiacie także główne zagrożenie dla nas. Ograniczacie Rosję. Więc to wszystko w zasadzie jest dobre dla obrony Europy i NATO. […] I dlatego mówię, aby ludzie zrozumieli – to nie jest jałmużna. To jest to, czego naprawdę potrzebujemy, bo ostatecznie zapewniasz bezpieczeństwo Europie, potrafiąc stawić czoła Rosji i trzymać ją z dala od nas,” powiedział.

Ukraina, dodał, nie jest tylko konsumentem bezpieczeństwa, ale dostawcą bezpieczeństwa, generującym efekty, których Europa inaczej nie mogłaby kupić: „Kupują nam czas, osłabiają Rosję, dają nam inspirację, przekazują cenne lekcje i informacje.”

Czesko-ukraińska współpraca szkoleniowa odbywała się w obu kierunkach, potwierdził Řehka, w tym ukraińscy eksperci prowadzący seminaria dla sił czeskich i przekazujący nauki z pola walki.

Twardą liczbą stojącą za abstrakcją jest czechowska inicjatywa związaną z amunicją artyleryjską. Kiedy rozpoczęto, Ukraina wystrzeliwała około jednej granaty na siedem do dziesięciu wystrzeliwanych przez siły rosyjskie. Współczynnik ten to teraz około 1 do 2,8, powiedział Řehka, powołując się na ukraińskie dane, zgodne z relacją czeskiego ministra spraw zagranicznych Jana Lipavský’ego z wcześniejszego tego roku.

Dominująca przewaga Rosji w artylerii polowej – ilość ognia, która cofnęła linie ukraińskie jeszcze w 2024 roku – została niemal przycięta. Wiedza pochodzi z Pragi, finansowanie od darczyńców z całego sojuszu, a mechanizm, według Řehki, jest „niewymienialny w krótkim okresie czasu.”

Inicjatywa ta teraz spotyka się z opozycją polityczną w kraju. Były premier Andrej BabiÅ¡, który powrócił do urzędu po wyborach w październiku 2025 roku, nazwał program „zgniłym” podczas kampanii i obiecał go zlikwidować, choć od tej pory powiedział, że będzie kontynuowany, jeśli partnerzy międzynarodowi w pełni go sfinansują.

Czech republic NATO Ukraine
Gen. Karel Řehka podczas Forum GLOBSEC w Pradze 21 maja 2026 roku. Foto: Alya Shandra/Euromaidan Press

„Brak nam było przywództwa”

Najbardziej stanowcze uwagi Řehki zwrócono wewnętrznie. Zapytany, co Czechy muszą zrobić w tym roku – nie do 2029 ani 2030 roku – był jasny: przyznać problem na poziomie politycznym, wypracować konsensus społeczny wobec zagrożenia ze strony Rosji i przestać udawać, że praca może być odłożona.

„Brakowało nam przywództwa,” powiedział Řehka. „Potrzebujemy prawdziwego przywództwa.”

Czeskiemu wojsku, dodał, „będzie walczyć czymkolwiek dysponujemy.” Ale legislacja kraju, system rezerwowy, baza przemysłowa i publiczne zrozumienie zagrożenia pozostają daleko w tyle, a luki nie da się wypełnić w pięć czy sześć lat, jakie europejskie armie pozwalają sobie przed ewentualnym testem NATO ze strony Rosji.

Przez cztery lata, jak powiedział Řehka, udzielał „brutalnie szczerej, swobodnej i prostej wojskowej rady” czeskim przywódcom politycznym, czasem nieproszonej, czasem zdobywającej „barwne krytyki” za to.