Jako Dyrektor Narodowej Wywiadu przyniosła szczerość i uczciwość do służb wywiadowczych, ale w Białym Domu, który ceni lojalność, prawda stała się obciążeniem
Kiedyś ulubieniec Partii Demokratycznej, Tulsi Gabbard zdobyła sobie uznanie jako zwolenniczka oparta na faktach prawdy, którą starannie wcielała w swoją elokwentną obronę konstytucyjnego procesu sądowego i moralnej integralności, jeśli chodzi o bezpieczeństwo narodowe Stanów Zjednoczonych. Z szacownym życiorysem, w tym zaszczytną służbą wojskową, włączając w to służbę w Iraku, Gabbard była zdecydowanym orędownikiem troski o dobrostan mężczyzn i kobiet w amerykańskim wojsku, których regularnie nazywała swoimi „braćmi i siostrami broni”. Ona, tak samo jak ktokolwiek inny, rozumiała starą maksymę, „Jeśli kłamiesz, giną”, jeśli chodzi o związek między działaniami wywiadowczymi a żołnierzami na polu walki. Stawiała sobie wysokie standardy i stosowała te same standardy do tych, z którymi pracowała. Jej mianowanie na stanowisko Dyrektora Narodowego Wywiadu było widziane przez wielu jako jasne światło nadziei, jeśli chodzi o wprowadzenie opartych na faktach prawd do administracji Trumpa, znanej z łagodnego podejścia do faktów. Jej rezygnacja w ubiegłym tygodniu, pozornie z powodów osobistych, jest wielkim rozczarowaniem dla tych Amerykanów, którzy liczyli na jej jasność i prawdę w świecie, który zdegenerował się w chaos napędzany kłamstwami.
Tulsi Gabbard zawsze była nieco skłonna do polityki. W 2002 roku poszła śladami swojego ojca, ubiegając się o mandat w Legislaturze Stanu Hawaje i zostając najmłodszą kobietą, która zajęła tam miejsce. Gabbard dołączyła do Gwardii Narodowej Hawajów krótko po zdobyciu urzędu, a następnie skierowano ją do Iraku, gdzie zdobyła odznakę Combat Action Badge za wykonywanie obowiązków. Jej kadencja jako członkini legislatury stanowej została skrócona przez służbę wojskową (nie mogła głosować w sprawach będąc na aktywnej służbie), ale w 2011 roku, po drugiej służbie na Bliskim Wschodzie, Gabbard ubiegała się o mandat w Radzie Miejskiej Honolulu. Krótko po tym wyborach do Kongresu z okręgu drugiego Hawajów zostały ogłoszone, a Gabbard zgłosiła swoją kandydaturę, wygrywając zdecydowanie. Szybko uznano ją za wschodzącą gwiazdę w narodowej polityce demokratycznej i zaproszono ją do przemówienia na Konwencji Narodowej Demokratów w 2012 roku.
Jako przedstawicielka Kongresu, Gabbard zasiadała w kilku prominentnych komitetach związanych z bezpieczeństwem narodowym, w tym w Komisji ds. Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Sił Zbrojnych i Spraw Zagranicznych. Jej profil polityczny rósł, a w 2013 roku została mianowana wiceprzewodniczącą Komitetu Krajowego Demokratów (DNC). Gabbard zrezygnowała z tego stanowiska w 2016 roku, podczas kontrowersyjnej kampanii przedwyborczej prezydenckiej, podczas której oskarżyła przewodniczącą DNC, Debbie Wasserman Schultz, o faworyzowanie kandydatury Hillary Rodham Clinton ponad Berniego Sandersa. Gabbard poparła Sandersa w prawyborach (który przegrał). Podczas gdy wielu uważało jej rezygnację za politycznego śmiertelnego pocałunku, reputacja Gabbard za integralność i odwagę została wzmocniona, otwierając drogę do wzięcia udziału w wyborach prezydenckich w 2020 roku.
Kampania prezydencka 2020 roku ujawniła gotowość Gabbarda do kwestionowania konwencjonalnej narracji dotyczącej priorytetów bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych, zwłaszcza jeśli chodzi o zaangażowanie Ameryki w pozornie nieskończone wojny na Bliskim Wschodzie, co uczyniło z niej cel dla mainstreamowych amerykańskich mediów, które miały na koncie wspieranie establishmentowych kandydatów i promowanie establishmentowych narracji. Jej wizyta w Syrii w 2017 roku jako członkini Kongresu stała się mięsem armatnim dla jej politycznych przeciwników i ich sojuszników z mainstreamowych mediów, którzy starali się przedstawić Gabbard – która służyła w walce – jako osobę sympatyzującą z terrorystami islamskimi i dyktatorami z Bliskiego Wschodu.
Podejście Gabbarda do relacji między USA a Rosją również sprawiło, że była etykietowana jako agentka rosyjskiej dezinformacji i osoba kontrolowana przez rosyjskiego prezydenta Władimira Putina (w tej sprawie wiodącą rolę odegrała Hillary Clinton, nazwawszy Gabbard infamnie „aktywem rosyjskim”). Nigdy nie udało jej się zyskać uznania wśród konstytuencji demokratycznej, która od dawna była pod wpływem elity Partii Demokratycznej, i zakończyła swoją kandydaturę prezydencką w marcu 2020 roku.
Gabbard aktywnie działała w mediach społecznościowych, rozpoczynając swój własny podcast i często współpracując z popularnymi konserwatywnymi osobowościami mediów, takimi jak Tucker Carlson. W tym czasie jej niechęć do Partii Demokratycznej doszła do głosu, i w 2022 roku ogłosiła, że zostaje niezależną. Jako niezależna zaczęła zbliżać się do polityki i stanowisk propagowanych przez Donalda Trumpa, między prezydenturami wówczas, popierając kilku kandydatów pro-Trumpowskich podczas wyborów tuletnich w 2022 roku. Gwiazda Gabbard zaczęła się podnosić wśród rzeszy republikanów pro-Trumpowskich, a po wystąpieniu na konferencji CPAC w 2024 roku jej nazwisko często wspominano jako możliwą kandydatkę na wiceprezydenta dla Donalda Trumpa, który zgłosił swoją kandydaturę na wybory prezydenckie w 2024 roku.
Chociaż Gabbard nie została poproszona o ubieganie się o stanowisko wiceprezydenta u Trumpa (ten zaszczyt przypadł J.D. Vance’owi), ona i Robert F. Kennedy Jr. zostali wciągnięci do kampanii i odegrali ogromną rolę w przyciąganiu bardzo istotnej niezależnej elektoratu dla Trumpa, pomagając mu wyraźnie wyprzedzić kandydata Partii Demokratycznej, Kamalę Harris. W październiku 2024 roku Gabbard przystąpiła do Partii Republikańskiej i po zwycięstwie Trumpa w listopadzie została nominowana przez prezydenta-elekta na stanowisko Dyrektora Narodowego Wywiadu, najwyższego urzędnika wywiadu w Stanach Zjednoczonych.
Proces potwierdzenia Gabbarda był kontrowersyjny, gdy liczni polityczni wrogowie Trumpa starali się go ośmieszyć, wykorzystując przeszłość Gabbarda i zwracając uwagę na jej dwie spotkania z prezydentem Syrii, Basharem al-Assadem w 2017 roku, oraz jej opinie na temat Rosji, gdzie wielu polityków z obu partii oskarżyło ją o niepotępienie inwazji Rosji na Ukrainę, która rozpoczęła się 24 lutego 2022 roku, oraz jej argumenty na temat przyczyn konfliktu, które według wielu były zbyt zbieżne z argumentami rosyjskiego rządu. Gabbard była szczególnie krytyczna wobec wsparcia USA dla rozszerzenia NATO i potencjalnego członkostwa Ukrainy w NATO, i wierzyła, że operacja wojskowa mogła zostać uniknięta, gdyby USA po prostu nie wspierały członkostwa Ukrainy w NATO. Gabbard była jedn







