Angela Rayner nie powinna uniknąć grzywny za niedopłacenie podatku od czynności cywilnoprawnych za swoje dom na wybrzeżu, według eksperta rządowego w departamencie, który ją badał.
Była wicepremier ogłosiła w zeszłym tygodniu, że została 'uniewinniona’ w sprawie niedopłacenia podatku od czynności cywilnoprawnych za dom w Hove wart £800,000, chociaż musiała zapłacić dodatkowe £40,000 podatku za nieruchomość.
Ogłoszenie pani Rayner o godzinie 6 rano w czwartek odwróciło uwagę od rezygnacji z gabinetu w tym dniu ministra zdrowia Wesa Streetinga – potencjalnego rywala do przywództwa w partii – w proteście przeciwko przywództwu Sir Keira Starmera.
HMRC rozpoczęło dochodzenie we wrześniu zeszłego roku po ujawnieniu, że zapłaciła £30,000 podatku od czynności cywilnoprawnych za apartament, zamiast £70,000 wymaganych za drugi dom.
Pani Rayner twierdzi, że śledczy uznali, że 'podała pokwitowaniem opłatę niższą z należnej.
Ale sprawnik, który do niedawna pracował w Służbie Śledzenia Oszustw HMRC, wyraził 'zaniepokojenie sytuacją Angeli Rayner’ i powiedział „The Mail on Sunday”: 'Grzywnę można nałożyć za zaniedbanie, celowe zaniechanie lub celowe zaniechanie, które następnie zostało ukryte.’
Whistleblower w HMRC twierdził, że Angela Rayner powinna otrzymać karę za niedopłacenie podatku od czynności cywilnoprawnych za swoje mieszkanie w Hove
Działania pani Rayner w związku z mieszkaniem w Hove zostały określone jako 'niedbale’ przez doradcę etyki premiera
Pani Rayner musiała złożyć rezygnację z gabinetu w zeszłym roku po tym, jak Sir Laurie Magnus, doradca etyki premiera, stwierdził, że była 'niedbala’ w sprawie rachunku podatkowego.
Sprawnik powiedział, że zwykłą decyzją HMRC w takim przypadku oczywistej 'niedbałości’ byłoby nałożenie grzywny, ale zawieszenie jej warunkowo w przyszłości.
Rzecznik pani Rayner powiedział, że nie nałożono na nią żadnej kary, zawieszonej czy inaczej.
Ale informator dodał: 'To nadal rodzi pytanie, dlaczego HMRC uznało, że zachowała należytą ostrożność.’
Konserwatyści domagali się, by pani Rayner publicznie podzieliła się dowodami dostarczonymi do HMRC, po tym jak Graham Aaronson KC, prawnik pani Rayner, powiedział, że 'nowe fakty’ wyszły na jaw i pozwoliły jej uniknąć kary.
Pani Rayner zapłaciła dodatkowe £40,000, które uznała za należne za zakup swojego domu w Hove, wartego £800,000, w 2025 roku.
Była sekretarz mieszkalnictwa i wicepremier powiedziała, że śledztwo HMRC „obcięło jej skrzydła”, gdy narastały spekulacje o wyzwaniu dla Sir Keira – i to, czy wystąpi w osobistej kandydaturze czy na „marzeniowej liście” z Andy Burnhamem.
Deputowana z Ashton-under-Lyne nie wykluczyła startu, ale powiedziała, że nie 'zaaktywizuje’ konkursu.
Powiedziała: 'Będę odgrywać moją rolę we wszystkim, co tylko możliwe, żeby przynieść zmiany, bo to nie jest osobiste pragnienie, wiem, jaką różnicę to sprawia.’
Dan Neidle, ekspert podatkowy, powiedział: 'Jeśli pani Rayner chce, żeby ludzie zaakceptowali, że działała właściwie, a decyzja HMRC była poprawna, to powinna ujawnić dowody, które skłoniły HMRC do wniosku, że nie była nieostrożna.’
Pani Rayner zaprzeczyła, że czas ogłoszenia przez HMRC oznacza, że skorzystała z „pojednawczego specjalnego traktowania” i korzystała z specjalnej linii VIP znanej jako „Departament Publiczny 1”, zarezerwowanej dla członków rodziny królewskiej, posłów i ultra-bogatych.
Rzecznik pani Rayner powiedział: „Angela nie miała potrzeby skorzystania z linii VIP w tej sprawie. Skorzystała z pomocy profesjonalnych doradców.”







