Mężczyzna, którego żona, biolog morski, zginęła podczas wyprawy nurkowej na Malediwach, obawia się, że „coś musiało się stać tam na dole”, gdyż otaczają pieć tajemniczych śmierci.
Grupa z Włoch wyruszyła na eksplorację atolu Vaavu w czwartek rano, ale nigdy nie pojawiła się na powierzchni.
Decyzja o próbie dotarcia do jaskini została zakwestionowana przez ekspertów, z trzema kluczowymi elementami:
Po pierwsze, ostrzeżenie meteorologiczne było w mocy. Silne wiatry podnoszą fale, które z kolei mogą roztrącać piasek i brud, zaburzając widoczność.
Po drugie, turystom nie wolno nurkować poniżej 30 metrów. Jaskinia znajduje się około 60 metrów pod powierzchnią.
I wreszcie, sama jaskinia jest notorycznie trudna do osiągnięcia. Rzecznik rządu na Malediwach, Mohamed Hussain Shareef, powiedział, że jaskinia „jest tak głęboka, że nawet nurkowie z najlepszym sprzętem nie próbują do niej podejść”.
„Będzie osobne dochodzenie w sprawie tego, jak ci nurkowie zeszli poniżej dozwolonej głębokości, ale naszym obecny priorytetem jest poszukiwanie i ratowanie” – dodał.
Jednym z ofiar jest 51-letnia Monica Montefalcone, ceniona biolog morski, osobowość telewizyjna oraz profesor Ekologii Morskiej Tropikalnych i Nauk Podwodnych na Uniwersytecie w Genui. Jej 22-letnia córka, Giorgia Sommacal, również zginęła.
Carlo Sommacal, mąż Montefalcone i ojciec Giorgii, przerwał milczenie po ich śmierciach.
Zrozpaczony Sommacal upiera się, że „moja żona jest jedną z najlepszych nurków na ziemi” i powiedział, że nie naraziłby nikogo w grupie na niebezpieczeństwo.
[„Malediwy – Wypadek nurków” – aktualne doniesienia i dochodzenie, Malediwy a Włocha; wypadek nurków w kontekstach, czynniki zaufania]







