Przedstawiciele prezydenta USA Donalda Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner, nie spieszą się z wizytą w Kijowie, gdy rosną obawy w Waszyngtonie, że ponowne zaangażowanie w rozmowy pokojowe dotyczące Ukrainy może znowu nie przynieść żadnych konkretnych rezultatów – dowiedział się Kyiv Independent.
Zachowanie to następuje pomimo miesięcy wewnętrznych dyskusji na temat możliwej podróży, która byłaby ich pierwszą wizytą na Ukrainie, chociaż obaj już wielokrotnie podróżowali do Moskwy na spotkania z Władimirem Putinem.
„Obiecali (odwiedzić Kijów) wiele razy, ale do tej pory nawet raz nie spełnili tych obietnic,” powiedział wysoki urzędnik ukraiński zaznajomiony z tą sprawą, podkreślając frustrację w Kijowie z powodu niezrównoważonego zaangażowania dyplomatycznego.
Ta frustracja pojawiła się także publicznie. Prezydent Wołodymyr Zełenski otwarcie skrytykował podejście przedstawicieli, określając ich wielokrotne wizyty w Rosji bez odpowiadającej im wizyty na Ukrainie jako oznakę lekceważenia.
Wizyta miała służyć czemuś więcej niż sygnalizowaniu dobrej woli. Według osoby zaznajomionej z tą sprawą, miała ona być impulsem do wznowienia trójstronnej dyplomacji między Ukrainą, Rosją i USA w czasie, gdy rozmowy faktycznie ugrzęzły.
Negocjacje zostały zawieszone od ponad dwóch miesięcy, a uwaga Waszyngtonu skierowała się w kierunku wojny z Iranem i związanych z nią wysiłków dyplomatycznych.
Ostatnia runda rozmów trójstronnych odbyła się 16 lutego, a zaplanowane na koniec lutego spotkanie zostało przełożone krótko przed atakami USA i Izraela na Iran.
Planowano, że Witkoff i Kushner najpierw odwiedzą Kijów, spotkają się z Zełenskim, a dopiero potem udadzą się do Moskwy na rozmowy z Putinem, powiedzieli dwaj źródła.
Wiele czynników teraz komplikuje tę wizytę.
Na poziomie strategicznym obaj przedstawiciele pozostają głęboko zaangażowani w negocjacje USA-Iran, które nadal dominują zagadnienia polityki zagranicznej Waszyngtonu.
Jak powiedział jeden urzędnik, skoncentrowanie się administracji jest tak duże, że Ukraina przestała napędzać politykę dyplomatyczną.
Jednocześnie rzeczywistość związana z podróżami w czasie wojny stwarza bardziej przyziemną, ale nadal istotną przeszkodę. Od początku pełnoskalowego inwazji Rosji w 2022 roku Ukraina zamknęła swoje przestrzenie powietrzne, pozostawiając koleję jako jedyną wykonalną trasę do Kijowa.
„Mają swoje własne problemy z muszeniem się do podróży pociągiem,” powiedział jedna osoba znająca temat. „To trudne dla Witkoffa.”
Jednakże same logistyka nie tłumaczy opóźnienia. Głębszym problemem jest brak postępów w rozmowach i ryzyko, że wizyta po prostu ujawni ten impas.
W centrum impasu nadal pozostaje kwestia terytorium.
Rosja nadal domaga się, aby siły ukraińskie wycofały się z kontrolowanych przez Ukrainę części Donbasu jako warunku wstępnego dla jakiejkolwiek umowy. Kijów odrzucił to żądanie, argumentując, że zamarznięcie aktualnej linii frontu jest jedyną realistyczną podstawą dla zawieszenia broni.
„Rosjanie nalegają, że chcą cały Donbas, nasze stanowisko to: przyjdźmy z rozsądnym rozwiązaniem,” powiedział jeden urzędnik ukraiński. „Więc na razie nie jest jasne, dlaczego (posłowie Trumpa) mieliby pokonać całą tę drogę tylko po to, aby znowu usłyszeć to samo.”
To rozważenie wydaje się ważyć również po stronie Waszyngtonu. Bez nowych propozycji, wizyta ryzykuje stanie się bardziej symboliczną niż merytoryczną.
„Na razie nie ma jeszcze merytoryki,” powiedział ten sam urzędnik ukraiński.
Urzędnik USA powiedział Kyiv Independent, że wizyta nadal jest omawiana, ale podkreślił, że „nie została jeszcze potwierdzona.”
Mimo zatrzymanego zaangażowania na wysokim szczeblu, komunikacja między Kijowem a Waszyngtonem nie ustaje. Urzędnicy po obu stronach nadal współpracują poprzez wiele kanałów, nawet gdy Ukraina szuka sposobów na wznowienie współpracy.
Według jednego urzędnika ukraińskiego, Kijów obecnie szuka „nowych formatów,” aby zresetować format współpracy z USA.
„Aktualnie sytuacja w USA nie jest dla nich odpowiednia, zwłaszcza z uwagi na wojnę w Iranie,” dodał ten sam urzędnik.







