Zastępca lidera partii Zielonych zaapelował o podjęcie działań prawnych przeciwko swojej własnej partii w związku z zawieszeniem kandydatów do wyborów lokalnych oskarżonych o antysemityzm, jak się okazało. Mothin Ali miało podobno powiedzieć na spotkaniu grupy „Greens for Palestine”, że muszą „skorzystać z poważnej porady prawnej” i „zacząć od zbiorowego pozwu”. Twierdził również, że jest „bardzo zaniepokojony” zawieszeniami i ich postępowaniem przez partię, jak wynika z przecieków do gazety.
W przededniu wyborów lokalnych 7 maja Zieloni stawiali czoła surowej krytyce dotyczącej swoich kandydatów do rad w całej Anglii. Zack Polanski, lider partii, przyznał wcześniej w tym miesiącu, że weryfikacja kandydatów stanowi „naprawdę duże wyzwanie” dla Zielonych ze względu na ich niedawne gwałtowne zwiększenie liczby członków. Jednakże powiedział też, że ma zaufanie do „99 procent” swoich kandydatów i upierał się, że konieczność podjęcia działań w „kilku przypadkach” nie jest „jakimś wielkim skandalem”.
Według informacji z The Times, pan Ali przeprowadził prywatne spotkanie z grupą „Greens for Palestine”, na którym byli obecni trzej zawieszeni kandydaci Zielonych do rad. Doradzał grupie, jak kontynuować kampanię pomimo zawieszenia i radził im opuścić grupy czatowe „Greens for Palestine” lub „te publiczne”, jak podała gazeta.
Mówiąc o tym, jak partia zajmowała się zawieszeniami, pan Ali miał powiedzieć na spotkaniu: „Ich podejście w tej chwili polega na tym, że jeśli 500 członków się denerwuje, to to nie jest duży problem w porównaniu do 226 000”. „To ta sama postawa Laburzystów 'nie masz gdzie indziej pójść’. Musimy zdobyć poważną poradę prawną. Musimy upewnić się, że partyjna ma wiedzę od razu i musimy zacząć od zbiorowego pozwu. Ponieważ to nie będzie koniec. Będą się zbierać po więcej i więcej osób”.
Zastępca lidera zielonych miał także oskarżyć partię o omijanie tradycyjnego procesu dyscyplinarnego i stosowanie „szybkiej ścieżki do wykluczenia” przeznaczonej tylko dla „ekstremalnych przypadków” w celu zawieszenia kandydatów oskarżonych o antysemityzm w doniesieniach medialnych.
Na spotkaniu miał być obecny Mark Adderley, mąż gwiazdy programu Loose Women Nadia Sawalha, który został zawieszony przez Zielonych. Ubiegał się o mandat jako kandydat partii w Crystal Palace i Upper Norwood w wyborach do Rady Croydon. Działania podjęto przeciwko panu Adderleyowi po ujawnieniu, że składał serię uwag porównujących Izrael do III Rzeszy i sugerujących, że to Izrael był odpowiedzialny za atak terrorystyczny na plaży Bondi w grudniu.
Miał powiedzieć na spotkaniu: „Lista skarg po prostu określa rzeczy jako antysemickie. Nie podaje żadnego rodzaju niuansu… To jest definitywna lista, jakbyśmy już byli osądzeni i uznani za winnych antysemityzmu”. „Nie żałuję żadnej z tych uwag, żadnej z tych uwag nie cofam i żadna z nich nie jest w żadnym stopniu antysemicka ani propagacją teorii spiskowych”. „Mam na myśli, że język 'propagacja teorii spiskowych’ zachęca nas do niełączenia oczywistych faktów i jest po prostu nie do zniesienia”.
Inni uczestnicy spotkania mieli obejmować Saiqa Ali – kandydatkę w Lambeth, która rzekomo narzekała, że rząd jest „zbyt reprezentowany przez syjonistycznych Żydów”; oraz Ifhat Shaheen – kandydatkę w Hackney, która rzekomo powiedziała, że państwa Palestyńczycy 'nieuchronnie próbują się bronić’ podczas ataków terrorystycznych 7 października na Izrael. Zieloni domagali się przesłania pełnego zapisu spotkania, aby zobaczyć w jakim kontekście padły uwagi pana Ali.
Rzecznik powiedział: „Komentarze były apelem o pozostanie w partii i kontynuowanie uczestnictwa w jej demokracji wewnętrznej, szukając porady prawnej dotyczącej ich indywidualnych okoliczności, jeśli chcieli”.
Rzecznik Partii Pracy powiedział: „To niesamowite, że zastępca lidera Zielonej Partii prywatnie doradza tym zawieszonym kandydatom, aby kontynuowali kampanię – i nawet pozwać swoją własną partię”. „Mothin Ali jest bezpośrednio skierowany przeciwko swojej własnej partii, a Zack Polanski musi przeanalizować, jakie kroki zamierza podjąć”. „Niektórzy z tych kandydatów wypowiadali obrzydliwe uwagi antysemickie i szerzyli niebezpieczne teorie spiskowe, które nie mają miejsca w naszej polityce”. „Mimo to wyżsi urzędnicy Zielonych ich bronili, a ich lider wciąż odmawia publicznie ich potępienia. Zack Polanski pilnie musi doprowadzić porządek w Zielonej Partii”.
Strona główna Aktualności Zielony zastępca lidera wzywa członków partii do pozwanie partii w związku z...






