Strona główna Aktualności Były główny asystent Starmera zaprzecza, że „tyran” Biuro Spraw Zagranicznych nad Mandelsonem

Były główny asystent Starmera zaprzecza, że „tyran” Biuro Spraw Zagranicznych nad Mandelsonem

14
0

<!–

<!–

<!–

<!–

<!–

<!–

Były główny doradca Keira Starmera zaprzeczył próbie zastraszania urzędników cywilnych w celu zatwierdzenia mianowania Petera Mandelsona na ambasadora USA.

Komisja spraw zagranicznych usłyszała wcześniej w tym tygodniu zarzuty, że Morgan McSweeney dzwonił do najwyższego mandaryna w Foreign Office, nakazując mu 'po prostu zatwierdzić’ stanowisko rówieśnika.

Pan McSweeney ma zeznawać przed posłami w przyszłym tygodniu, aby wyjaśnić swoją rolę w skandalu, co może być kolejnym przełomowym momentem dla Sir Keira.   

Mimo to strateg podobno powiedział na forum bezpieczeństwa w Kijowie: 'Czasami dziwnie jest czytać o postaci o takim samym imieniu jak moje.

’Nie rozpoznaję tej postaci,’ powiedział, zgodnie z informacjami z The Times.

Morgan McSweeney ma zeznawać przed posłami w przyszłym tygodniu, aby wyjaśnić swoją rolę w skandalu związanym z Mandelsonem

Morgan McSweeney ma zeznawać przed posłami w przyszłym tygodniu, aby wyjaśnić swoją rolę w skandalu związanym z Mandelsonem

Sir Keir stara się utrzymać w No10 w obliczu gniewu Partii Pracy za jego postępowanie w tej sytuacji

Sir Keir stara się utrzymać w No10 w obliczu gniewu Partii Pracy za jego postępowanie w tej sytuacji

Pan McSweeney zrezygnował w lutym, mówiąc, że bierze 'pełną odpowiedzialność’ za zalecenie Mandelsona na pożądane stanowisko.

Sir Keir stara się utrzymać w No10 w obliczu gniewu Partii Pracy za jego postępowanie w tej sytuacji.  

Uczestnicząc w przesłuchaniu komisji we wtorek, zwolniony szef Foreign Office, Olly Robbins, stwierdził, że panowała 'atmosfera presji’ i 'ciągłe natarczywe działania’ ze strony Downing Street w sprawie zakończenia procedury weryfikacyjnej Mandelsona.

Sir Olly został zapytany podczas przesłuchania o rzekomy telefon od pana McSweeneya do swojego poprzednika jako stałego podsekretarza, Sir Philipa Bartona.

Dodał, że nie 'pamięta’, czy Sir Philip 'użył tych słów’ w rozmowie telefonicznej, ale nie był to typ osoby, który by 'zgłaszał je dosłownie’.

Brytyjski rząd zaprzeczył już, że urzędnicy byli zastraszani lub namawiani przez pana McSweeneya.

Oficjalny rzecznik premiera powiedział wcześniej w tym tygodniu: 'Jest wyraźna różnica między prośbą o rozszerzoną informację na temat procesu powoływania … Rysowałbym różnicę między presją a być na bieżąco z procesem i postępem w powoływaniu.’

W swoim oświadczeniu przy rezygnacji, pan McSweeney przyjął 'pełną odpowiedzialność’ za udzielenie rady Sir Keirowi, która doprowadziła do 'nieprawidłowej’ decyzji o powołaniu.

Wezwał również do przeglądu procedur weryfikacyjnych.

Uczestnicząc w przesłuchaniu komisji we wtorek, zwolniony szef Foreign Office Olly Robbins stwierdził, że panowała 'atmosfera presji' i 'ciągłe natarczywe działania' ze strony Downing Street w sprawie zakończenia procedury weryfikacyjnej Mandelsona

Uczestnicząc w przesłuchaniu komisji we wtorek, zwolniony szef Foreign Office Olly Robbins stwierdził, że panowała 'atmosfera presji’ i 'ciągłe natarczywe działania’ ze strony Downing Street w sprawie zakończenia procedury weryfikacyjnej Mandelsona