Kreml przygotowuje podatek od nadwyżki zysków w wysokości 20% na duże firmy w 2025 roku – dwukrotnie wyższy niż stawka główna z 2023 roku – mniej niż miesiąc po tym, jak najpotężniejsi oligarchowie kraju zaoferowali „dobrowolne” darowizny na rzecz budżetu wojennego podczas spotkania w Kremlu, donosi Służba Wywiadu Zagranicznego Ukrainy (SZRU) 19 kwietnia.
Władimir Putin zobowiązał się w swoim przemówieniu z 2024 roku przed Federalnym Zgromadzeniem, że stawki podatkowe nie zmienią się przed rokiem 2030.
Kreml zmierza do przymusu, gdy dochody z ropy są na najwyższym poziomie od czerwca 2022 roku. W styczniu VAT wzrósł z 20% do 22%. Teraz, gdy wyniki I kwartału 2026 roku pokazują deficyt budżetowy wynoszący 60,5 miliarda dolarów – już o 20% powyżej całorocznego planu w wysokości 3,8 biliona rubli (50 miliardów dolarów) – przyszła pora na wielkie firmy.
Zaproponowany podatek miałby obowiązywać zyski korporacyjne w 2025 roku przewyższające średnią z lat 2018-2019, donosi Interfax, powołując się na źródło zaznajomione z dyskusjami. Putin nakazał agencjom przygotować propozycję do 10 kwietnia – w 2023 roku podatek od nadwyżki zgromadził około 320 miliardów rubli, czyli 3,7 miliarda dolarów w tamtym czasie.
Nie jest jasne, czy ropa i gaz pozostaną zwolnione w 2026 roku.
Tylko 3,3 miliarda rubli wpłynęło w pełnej stawce 10%; reszta została opłacona z wyprzedzeniem z 5% rabatem. Firmy naftowe, gazowe i węglowe były zwolnione ostatnim razem. Głównymi płatnikami były firmy górnicze, metalurgiczne i handlowe.
Czy ropa i gaz pozostaną zwolnione w 2026 roku, jest niejasne. Przewodniczący Rosyjskiego Związku Przemysłowców i Przedsiębiorców (RSPP) Aleksander Szułochin powiedział Interfaxowi, że masowy podatek od nadwyżki według modelu z 2023 roku nie był realny, ponieważ zyski korporacyjne były niższe, ale „możliwe były decyzje ukierunkowane”.
Wojna cen gazowych na Ukrainie miała bezpośredni wpływ na kraje Europy Środkowo-Wschodniej.




