Strona główna Aktualności Właścicielka pubu krytykuje skąpego posła Partii Pracy za zamówienie tylko przystawki.

Właścicielka pubu krytykuje skąpego posła Partii Pracy za zamówienie tylko przystawki.

30
0

Właścicielka renomowanego pubu gastronomicznego ostro zaatakowała „skąpego” posła Partii Pracy, który miała zarezerwować stolik w jej restauracji, zamówić tylko przystawkę, a potem wyjść nie zostawiając napiwku.

Karen Errington, szefowa kuchni i właścicielka Rat Inn w miejscowości Anick, niedaleko miasta Hexham w Northumbrii, nie ujawniła nazwiska domniemanie skąpego polityka.

Powiedziała jednak: „Wiedziałam, kim jest. Nie nawiązał kontaktu wzrokowego ani nie zapytał o kondycję biznesu.

„Jego stolik zdecydował się na przystawkę bez dania głównego. Na koniec posiłku zabrakło napiwku. Jak mówiłaby moja babcia: 'Nic, zero, nic’.”

Dodała: „Kiedy wychodzili, przez chwilę pomyślałam, że mogłabym mu doradzić kilka rzeczy. Zamiast tego uśmiechnęłam się i uprzejmie podziękowałam za przyjście.

„To rząd jest kompletnie głuchy na sygnały. Przenieście mnie na statek, Scotty, tu nie ma inteligentnego życia.”

Pani Errington stwierdziła, że niechęć posła do zamówienia dania głównego jest częścią rosnącego trendu, „szczególnie w świetle sytuacji związanej z zastrzykami odchudzającymi”, który szkodzi opłacalności pubów wiejskich.

Nie minęło wiele czasu, zanim lokalne plotki i spekulacje online zaczęły wskazywać oskarżycielskim palcem na posła Partii Pracy Joe’a Morrisa.

Wczoraj wieczorem publiczna krytyka pani Errington wywołała ripostę ze strony źródeł bliskich politykowi, którzy twierdzili, że zjedli w pubie z paroma członkami rodziny, stanowczo zaprzeczając, że rachunek końcowy wyniósł mniej niż 150 funtów.

Źródło przyznało, że grupa pana Morrisa nie zostawiła napiwku, ponieważ zakładali, że opłata za obsługę została automatycznie doliczona do rachunku.

„Joe kontaktował się z Rat Inn wcześniej w tym roku, by pogratulować im uznania w nagrodach dla gastropubów i jasno dał do zrozumienia, że z niecierpliwością czeka na odwiedzenie pubu,” powiedziało źródło.

Rat Inn, zajmujący ósme miejsce w Rankingu 50 najlepszych gastropubów Estrella Damm w tym roku, oferuje przystawkę z pasztetu z wątróbki drobiowej za 13,95 funta, zupę dnia za 8,50 funta, placki z wędzonej makreli za 13,95 funta i smażone przysmaki z kuropatwy za 14,95 funta.

Goście wybierający danie główne mogą spróbować 200-gramowego fileta wołowego starzonego na sucho za 42 funty lub Chateaubriand dla dwóch osób za około 94 funty.

Wiodący recenzent restauracyjny Giles Coren określił XVIII-wieczną dawną stajnię dla pasterzy, którą odwiedził z panem Morrise, jako „uroczą”.

Coren, który zbieżnie siedział w tym samym miejscu co pan Morris podczas swojej wizyty, chwalił go za serwowanie „dobrego, pożywnego, lokalnie pozyskiwanego, domowego jedzenia”.

Pisząc w branżowym czasopiśmie pubowym The Morning Advertiser, pani Errington powiedziała, że polityk, pierwszy laburzystowski poseł z Hexham od 100 lat, był „przyklejony do telefonu przez cały posiłek, patrząc na swoje konto Instagram, aby zobaczyć ile polubień zdobył lub prawdopodobnie sprawdzając swoje własne imię w Google’u, żeby zobaczyć, co wyskoczyło”.

Dodała: „Tak, jesteśmy dobrze ustawieni, by widzieć dokładnie, na co patrzysz podczas obsługi przy stole, nie dając się przy tym zauważyć.

„Rozumiem, że ludzie mają prawo do prywatności, ale nie poprosiłam go o wystawienie się na urząd publiczny, sam zdecydował się na to i wiąże się z tym pewne oczekiwania dotyczące zachowania w przestrzeni publicznej – wystarczy spojrzeć na ostatnie informacje, by o tym wiedzieć.”

Przyznała, że poczuła się „lekko lekkomyślnie” pisząc swoje uwagi, ale ostrzegła: „Jest to sytuacja ekonomiczna, koszt paliwa, wojna i teraz groźba racjonowania paliwa, wkrótce nie będzie już nikogo, kto wybrałby się do restauracji wiejskiej.”

Rzecznik Partii Pracy powiedział: „Joe popiera nasze wspaniałe brytyjskie puby i wiele fantastycznych lokali gastronomicznych w swoim okręgu wyborczym.

„Joe robi wszystko, co w jego mocy, by współpracować z rządem Partii Pracy, aby pomóc złagodzić koszty życia i presję, z jaką borykają się firmy.”

„Obok pracy na rzecz reprezentowania mieszkańców lokalnie, wszyscy posłowie mają prawo do prywatnego życia i w tym przypadku Joe spędzał potrzebny czas z rodziną, a nie na spotkaniu wyborczym w swojej roli jako lokalny poseł.”

Pani Errington nie odpowiedziała na prośby o wywiad.