Szef Crystal Palace Oliver Glasner jest „100 procent zaangażowany” w klub do końca sezonu po „bardzo dobrych rozmowach” z prezesem Steve’em Parishem.
Glasner, który potwierdził w zeszłym tygodniu, że opuści Selhurst Park po wygaśnięciu jego kontraktu latem, rozpoczął miażdżący atak na hierarchię klubu po ich porażce 2-1 z Sunderlandem w zeszłą sobotę.
Jednak sześć dni po swoim szokującym wywiadzie, Glasner przeprowadził szczere 30-minutowe konferencję prasową przed niedzielnym meczem domowym w Premier League przeciwko Chelsea, na żywo w Sky Sports, podczas której ujawnił:
- Nie żałuje swoich wybuchowych komentarzy
- Obradował „bardzo długą kolację” z Steve’em Parishem, podczas której „wszystko zostało wyjaśnione” między nimi
- Porównał swoją sytuację do „słońca świecącego po burzy”
- Nie wyklucza kolejnego wybuchu emocji w przyszłości ze względu na swoją emocjonalną naturę
- Chcący odejść napastnik Palace Jean-Philippe Mateta nie złożył oficjalnego wniosku o transfer i zagra w niedzielę
- W lutym 2025 roku uzgodniono, że Marc Guehi zostanie sprzedany
- Początkowo planował publicznie ogłosić swoje odejście pod koniec sezonu w grudniu
- Daniel Munoz wrócił do treningów, podczas gdy Ismaila Sarr jest dostępny po powrocie z udziału w Pucharze Narodów Afryki
- Bramkarz Dean Henderson będzie kapitanem Palace do końca sezonu po odejściu Guehiego
W swojej otwierającej odpowiedzi, która trwała nieco ponad trzy minuty, Glasner powiedział: „Dużo myślałem o tym, co się stało przed i po meczu, i byłem dość emocjonalny po meczu, i myślę, że pokazuje to, jak dużo gracze, jak dużo znaczy dla mnie Crystal Palace. Niektórzy mogliby powiedzieć, 'Dlaczego Ci zależy? Przecież już powiedziałeś klubowi, że odejdziesz latem’, ale tak po prostu jest, jak bardzo jestem zaangażowany w klub.”
„I w tej sytuacji, ze wszystkimi okolicznościami, i nie było tak, że my sprzedaliśmy [Marc Guehi]. Zgodziłem się rok temu w lutym, mieliśmy spotkanie, zgodziłem się sprzedać Marca.
„Chodziło o timing i zastępstwo; to była cała sytuacja. Wiem, że Crystal Palace zawsze będzie sprzedawać graczy, jeśli otrzymają duże oferty od innych klubów, ale to była po prostu sytuacja, mówienie drużynie 28 godzin przed meczem w Premier League, że kapitan odchodzi. To było moje odczucie w tamtym momencie, i to chciałem wyrazić.
„Wiem, że to brzmi jak krytyka, ale dla mnie to było po prostu wyrażenie uczuć, emocji, jakie miałem, jakie miał zespół.
„Miałem bardzo długą kolację z Steve’em [Parishem] w tym tygodniu, i rozmawialiśmy o tej sytuacji – nie o sprzedaniu Marca – chodziło o timing i możliwe zastępstwo, i to była sytuacja, którą chciałem wyjaśnić, i było to bardzo dobre spotkanie dla nas obojga.
„Ale nic się nie zmieniło, w porównaniu do tego, co powiedziałem na konferencji prasowej przed meczem z Sunderlandem, kiedy powiedziałem, że dam z siebie wszystko, by wygrać świetny sezon, i Steve i ja nadal jesteśmy zaangażowani w 100 procent, że zrobimy wszystko, aby mieć świetny resztek sezonu, wspaniałe cztery miesiące razem. To jest to, czego wszyscy chcemy, i wiem, że klub teraz bardzo ciężko pracuje, aby zrobić właściwe rzeczy.
„To nie jest łatwe w styczniu, znalezienie odpowiedniego środkowego obrońcy…ale w tym konkretnym momencie wydawało się, że moglibyśmy zrobić więcej dla sukcesu zespołu, dla sukcesu Crystal Palace.”
„To dotyczy wszystkich osób w związku, i tak to czuję. Była burza, ale zawsze po burzy słońce świeci, i zaczęło świecić w środę, kiedy zaczęliśmy ponownie trenować.
„Mówiąc zawsze bardzo szczerze z moimi zawodnikami, mieliśmy bardzo dobrze treningów, wspaniały







