Mózg kradzieży w Luwrze „nie był zadowolony” z łupu o wartości 88 milionów funtów (75 milionów funtów), jak twierdzą dwaj podejrzani zeznając przed śledczymi.
Para, lokalnie znana jako Abdoulaye N i Ghelamallah A, otrzymała polecenie włamania się do słynnej galerii Apolla w muzeum i kradzieży francuskich klejnotów koronnych.
Jednak ich klient był rozczarowany łupem, ponieważ zatrudnieni złodzieje „mogli zabrać więcej” – mimo skradzenia ośmiu drogocennych biżuterii, w tym 8,700 kamieni, o łącznej wartości 75 milionów funtów.
Według francuskiej gazety Le Monde, przesłuchania śledczych ujawniły, że dwaj mężczyźni otrzymali bardzo konkretne zadanie: „Złam okna i wyjmij biżuterię z witryn”.
Podejrzani uciekli z diademy, broszką, naszyjnikami i kolczykami oraz koroną noszoną przez cesarzową Eugenię, żonę Napoleona III.
Jednak podejrzani upuścili koronę wysadzaną klejnotami podczas ucieczki.
Brazen Casus wtargnął mnóstwo krytyki. Maestro kradzieży pozostał jednak niezadowolony z wykonanej pracy, za którą duo zostało zapłaccone między 15,000 a 25,000 funtów (12,800 do 21,300 funtów).
Jeden z podejrzanych, Abdoulaye N, 40-letni nielegalny taksówkarz, przyznał: 'Tak, to ja, wypadło mi z torby’. Dodał: 'To, co zrobiliśmy, nie było właściwe’.
Również powiedział śledczym, że ich klient „nie był zadowolony”, bo „myślał, że moglibyśmy zabrać więcej”.
Podejrzany twierdził, że on i jego wspólnik, 36-letni bezrobotny Algierczyk, cierpiący na zespół Diogenesa, mieli konkretne zadanie: „Złam okna i wyjmij biżuterię z witryn”.
Jeśli chodzi o większość w kolekcji, najstarszym eksponatem jest rzeźba Ain Ghazal, rzadka rzeźba gipsowa z Ain Ghazal (neolityczne stanowisko w Jordanii) datowana na 7000 r. p.n.e.
Scandal spowodował upokorzenie dla Francji i Luwru, jednego z najbardziej znanych muzeów świata, które poza klejnotami koronnymi przechowuje także artefakty z całego świata – niektóre sięgające tysięcy lat wstecz.
Incydent doprowadził do rezygnacji dyrektora Luwru.





