Posłuchaj tego artykułu
Przewidywany czas czytania: 5 minut
Wersja audio tego artykułu jest generowana przez technologię opartą na sztucznej inteligencji. Mogą wystąpić błędy w wymowie. Współpracujemy z naszymi partnerami, aby stale przeglądać i poprawiać wyniki.
Być może w charakterze Argentyny leży to, że aktualny mistrz świata zawsze znajduje sposób na zwycięstwo.
Być może to po prostu jej zdolność do cierpienia.
Czy to była mała Wyspa Zielonego Przylądka, która zmusiła ich do gry w dogrywce, czy Egipt, który zaprowadził ich do dwubramkowej przewagi pod koniec meczu, Lionel Messi i La Albiceleste zawsze potrafiły przetrwać. I tak było ponownie w sobotni wieczór, gdy daleki strzał Juliana Alvareza w 112. minucie i późniejsze trafienie Lautaro Martineza w dogrywce ponownie zapewniły im awans do półfinału z ekscytującym zwycięstwem 3-1 nad Szwajcarią na szalonym Arrowhead Stadium.
„Jesteśmy w najlepszej czwórce,” powiedział Alvarez, „więc realizujemy nasze cele, wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo. Cały mecz był trudny, a my bardzo chcielibyśmy wygrać wcześniej, ale próbowaliśmy wygrać w każdy możliwy sposób.
„Wygląda na to, że jeśli nie ma cierpienia, to nie ma znaczenia,” dodał Argentyńczyk Leandro Paredes, „ale jak długo wyniki się pojawiają.”
Alexis Mac Allister zdobył drugiego gola po rzucie rożnym od Messiego dla La Albiceleste, pomagając im awansować do starcia z Anglią w środę w Atlancie. Trzy Lwy pokonały tego samego dnia 2-1 Norwegię.
Seria bramek Lionela Messiego na mistrzostwach świata zakończyła się, ale jego dążenie do drugiego tytułu mistrza świata trwa. Z Argentyną i Anglią dołączającymi do Francji i Hiszpanii w półfinałach, po raz pierwszy do tej fazy awansowały cztery najlepsze drużyny w rankingu FIFA.
„Nadchodzi mecz,” powiedział Paredes, „o którym marzy każde dziecko, żeby w nim zagrać.”
Szwajcaria ukarana czerwoną kartką
Mecz przeciwko Szwajcarii przechylił się na korzyść decyzji, która z pewnością zdenerwuje tych, którzy uważają, że Argentyna była faworyzowana przez sędziów mistrzostw świata.
Szwajcarzy właśnie wyrównali grę bramką Dana Ndoye w 67. minucie, gdy Paredes dostał żółtą kartkę za faul na Breelu Embolo. Jednak nagranie pokazało, że Szwajcar upadł przed tym, zanim pomocnik Argentyny go dotknął, a ponieważ Embolo otrzymał żółtą kartkę wcześniej w meczu, został usunięty z boiska, a Szwajcaria została zmuszona do gry z 10 zawodnikami.
To drugi przypadek, kiedy żółta kartka została anulowana z użyciem protokołu „błędnej tożsamości” na mistrzostwach świata. Zasada ta pozwala sędziemu VAR na interwencję, gdy nieprawidłowy zawodnik otrzymuje żółtą lub czerwoną kartkę.
„Zostaliśmy ukarani z powodu reguły, która moim zdaniem jest całkowicie nieakceptowalna,” powiedział trener Szwajcarii Murat Yakin. „Nie rozumiem. Bardzo bolesne jest to, żeśmy zostali wyeliminowani w ten sposób. Nie uważam, żeśmy na to zasłużyli dzisiaj, moim zdaniem.”
To był szalony koniec pierwszego od 1954 roku ćwierćfinału Szwajcarów na mistrzostwach świata. Nigdy nie udało im się dotrzeć do półfinału, ani pokonać Argentyny w ośmiu spotkaniach — trzech z nich w najważniejszym turnieju.
„To była po prostu katastrofa,” powiedział Szwajcar Remo Freuler o czerwonej kartce.
Argentyna od ponad miesiąca miała swoją bazę w Kansas City, trenując w domu klubu Major League Soccer Sporting Kansas City, zdobywając tysiące nowych fanów. W sobotni wieczór po raz drugi w tym turnieju zapełnili stadion Arrowhead, mając nadzieję zobaczyć Mesiego powtarzającego magię po swoim hat-tricku przeciwko Algierii kilka tygodni temu w tym samym miejscu.
Było potwornie gorąco i wilgotno przez cały dzień, ale temperatury zaczęły spadać wraz z zachodzącym słońcem, tworząc malowniczą scenerię dla 100. meczu rozszerzonych mistrzostw świata i ostatniego meczu ćwierćfinałowego.
Obronna Szwajcaria straciła tylko trzy gole w pięciu meczach i dominowała w posiadaniu piłki w pierwszych minutach. Ale to Messi, który z ośmioma golami na turnieju dzieli się pierwszym miejscem z Kylianem Mbappe z Francji, zdołał poruszyć serca licznie obecnej publiczności, w tym rozgrywającego Kansas City Chiefs, Patricka Mahomesa.
Pomógł zdobyć wczesny rzut rożny, wykonując kilka zręcznych sztuczek, a potem podał piłkę, którą Mac Allister zamienił w prowadzenie 1-0.
Przez większość meczu Szwajcarzy mieli problem z przełamaniem argentyńskiej obrony, która straciła po dwa gole w dwóch ostatnich meczach. Na dodatek nie pomagało im to, że grali bez Johana Manzabiego, jednego ze swoich najlepszych strzelców, który pozostał z kontuzją kolana po przegranym rzucie karnym w 1/8 finału z Kolumbią.
Jednak po zmuszeniu bramkarza Argentyny, Emiliano Martineza, do kilku trudnych interwencji w drugiej połowie, Szwajcaria przebiła się, gdy Ricardo Rodriguez podał sprawnie do Ndoye, który łatwo trafił do siatki.
Jakakolwiek zdobycz wymiany była osamotniona przez czerwoną kartkę dla Embolo kilka minut później.
Argentyna zwiększyła nacisk, gdy Mac Allister przestrzelił głową w 89. minucie, a Messi stworzył szansę przed bramką, ale przysłał ją tuż obok w drugiej minucie doliczonego czasu, pozostawiając mecz nierozstrzygnięty do dogrywki.
Tam, tak jak przez cały turniej, La Albiceleste znalazła sposób, aby utrzymać swoje marzenie o powtórnym mistrzostwie świata.
„Wiedzieliśmy, że to mogło się zdarzyć,” powiedział pomocnik Argentyny Thiago Almada. „Mają świetnych zawodników, bardzo dobrą pozycję, próbowali znaleźć ludzi wewnątrz. Wiedzieliśmy, jak się bronić i nam się udało.”





