W wieku 66 lat Bono z pewnością może liczyć na wiele błogosławieństw.
Od swojego imponującego portfolio nieruchomości – w tym posiadłości Temple Hill z widokiem na Morze Irlandzkie, apartamentu w Nowym Jorku i willi nadmorskiej na południu Francji – po jego trwałe małżeństwo z ukochaną z dzieciństwa Ali, wokalista U2 cieszy się wszystkimi swobodami, jakie oferuje życie.
Może nawet chwalić się, że ocalił się od śmierci w 2014 roku, gdy prywatny odrzutowiec Lear, którym leciał, stracił drzwi bagażowe na 8000 stóp i mimo to zdołał bezpiecznie wylądować.
Ale czy teraz Bono będzie musiał zapoznać się z systemem więziennym, chociaż jako odwiedzający?
Pytam, ponieważ sprawa prawna, w którą zamieszany jest jego bliski przyjaciel i wspólny partner biznesowy, ma na celu jednego z nich bardzo wyraźnie.
Mogę ujawnić, że Paddy McKillen – z którym Bono i jego kolega z zespołu U2, The Edge (prawdziwe nazwisko: David Evans), kupili Clarence Hotel w Dublinie w 1992 roku – zarzucany jest współudział w oszustwie na rzecz najbardziej prestiżowej grupy hotelowej w Londynie w wysokości 1,2 miliona funtów.
Nie ma informacji o zaangażowaniu członków U2 w pozew.
Jak rozumiem, eksplozywny zarzut został złożony w Aix-en-Provence we Francji przez Maybourne Hotels.
To może brzmieć niejasno. Jednak rzekome oszustwo dotyczy przedstawienia około 50 faktur za prace budowlane, które miały być wykonane w hotelach należących do Maybourne – których kolekcja obejmuje Claridge’s, The Connaught i The Berkeley. Jednak prace faktycznie wykonano w Chateau La Coste – majątku McKillena w Prowansji, obejmującym winnicę, hotel i nie mniej niż sześć restauracji.
Jeśli sąd w Aix-en-Provence uzna, że McKillen rzeczywiście popełnił oszustwo, może nałożyć karę pięciu lat pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 375 000 euro (320 000 funtów).
Byłoby to szokujące upadek dla urodzonego w Belfaście McKillena, 71-letniego, który przez kilka lat stał na czele grupy Maybourne, w trakcie których nabył Chateau La Coste.
Oprócz swojego długotrwałego sojuszu z Bonem, liczy on wśród swoich wielbicieli artystów takich jak Damien Hirst, który określa McKillena mianem „geniusza i wspaniałego człowieka”.
Na stronie Chateau La Coste Hirst oświadcza, że jest „przerażony i podekscytowany”, że jako pierwszy artysta miał swoje prace „eksponowane na całym majątku”.
McKillen może obecnie doświadczać innych emocji. Jednak nie można być pewnym, ponieważ odmawia komentarza – chociaż rozumie się, że ma dobre wyjaśnienia tego, co się stało.
(Źródła: DailyMail / Opis kontekstu; Sprawdź fakty: rzeczywista informacja z artykułu)




