Wysoko postawiony właściciel nieruchomości w Hamptons został aresztowany pod zarzutem rozbicia łodzi o falochron po spożyciu margarity przez cały dzień, pozostawiając kilka swoich pasażerów poważnie rannych i leczących złamane kości.
Peter Mangiameli (57 lat) jest oskarżony o uderzenie szybkiej łodzi o długości 35 stóp w kamienny falochron podczas cumowania w Zatoce Sag Harbor w niedzielny wieczór.
Mangiameli, który jest właścicielem Hamptons Development Group, rzekomo pił tequilę i koktajle mrożone przez cały dzień, gdy grupa odwiedzała pobliską Shelter Island – wynika z dokumentów sądowych uzyskanych przez Daily Mail.
Kiedy statek uderzył w falochron w ekskluzywnej miejscowości na Long Island w stanie Nowy Jork, ośmiu pasażerów na pokładzie zostało „gwałtownie” wyrzuconych – informują dokumenty sądowe.
’W trakcie rejsu przypominam sobie tylko huk i wszystkich, którzy lecieli’ – powiedział jedna z pasażerek policji po zdarzeniu.
Inne osoby na pokładzie straciły przytomność. Wśród chaosu, Mangiameli rzekomo zdołał się wymknąć, gdy jego ranni przyjaciele rozmawiali z władzami i byli leczeni na miejscu – stanowią dokumenty sądowe.
’Podczas rejsu próbowaliśmy pomóc ile się dało. Krzykałem, aby ktoś zadzwonił pod numer 911 i wydaje mi się, że ktoś to zrobił, ale nie jestem pewien, kto, bo kiedy dotarliśmy do molo, pogotowie było tam praktycznie od razu’ – powiedział jeden z pasażerów w oświadczeniu dla policji.
Mangiameli ostatecznie poddał się policji w poniedziałek rano.
Wielu pasażerów później powiedziało policji, że Mangiameli „chlał” napoje za sterem przed incydentem – informują dokumenty sądowe.
Mangiameliego obarczono dwoma zarzutami z użyciem przemocy oraz czterema wykroczeniami związanymi z wypadkiem łodziowym, w tym spowodowaniem drugiego stopnia uszkodzeń ciała i niezgłoszeniem wypadku z obrażeniami osobistymi.
Adwokat Burke powiedział Daily Mail, że Mangiameli był nieobecny na miejscu zdarzenia, ponieważ dzwonił pod numer 911 i kierował rannych do szpitala.






