Paragwaj został nazwany „hańbą” i „żenujący” za brudne taktyki, jakie zastosowali w swojej porażce 1-0 z Francją na Mistrzostwach Świata.
Idąc naprzeciwko faworytów turnieju, Paragwajczycy używali każdego możliwego chwytu, aby prowokować swoich przeciwników, ciągle faulując, udając kontuzje i próbując zirytować Les Bleus agresywnym zachowaniem.
Scuffili miejsce na rzut karny, łokciami uderzali Dayota Upamecano w żebra, „oszukiwali” ręką w twarz Julesa Kounde’a, próbowali doprowadzić do wykluczenia Michaela Olise’a poprzez skandaliczne zachowanie i zdali się na to, że uzbecki arbiter Ilgiz Tantaszew nie dał im ani jednej kartki.
Francja z kolei zebrała trzy żółte kartki, gdy Olise, Bradley Barcola i Manu Koné wszedł do książki, gdy dwukrotni mistrzowie zostali wciągnięci w chaotyczny mecz w Filadelfii.
Eksperci w studiu BBC ostro skrytykowali zachowanie Południowoamerykanów, a były bramkarz reprezentacji Anglii Joe Hart powiedział: „Gracze z Paragwaju byli absolutną hańbą dziś wieczorem, gdyby byli w moim zespole, wyciągałbym połowę z nich z boiska.
„Nigdy nie chciałbym wygrać w ten sposób, nigdy nie chciałbym grać w piłkę nożną w taki sposób, a sędzia w żadnej ze spraw nie pomógł.”
Micah Richards zgodził się z oceną Harta i powiedział, że jest rozczarowany, ponieważ zwycięstwo Paragwaju nad Niemcami pokazało, że nie muszą uciekać się do złej dyscypliny, aby zwyciężyć.
Hołd dla francuskiej drużyny za zachowanie spokojnego podejścia wobec prowokacji i wrogości powinien służyć dobrze drużynie Deschampsa w nadchodzących trudnych bitwach, a następnym przeciwnikiem będą Maroko w ćwierćfinale.







