Najdłużej odbywająca karę więzienia kobieta w Wielkiej Brytanii zostanie zwolniona z więzienia – pomimo ostrzeżeń, że wciąż może stanowić „wysokie ryzyko” powodowania „poważnej szkody”.
„Zapomniana więźniarka” Maria Pearson, obecnie 70-latka, spędziła prawie czterdzieści lat za kratami za zamordowanie nożem partnerki swojego byłego chłopaka w 1986 roku.
Matka trojga dzieci wcześniej została przeniesiona do otwartego więzienia, zanim z powodu swojego zachowania nie została ponownie wysłana do zamkniętych warunków.
Przed dziesiątą próbą jej zwolnienia warunkowego, krewni ofiary Janet Newton błagali o to, aby pozostała zamknięta, twierdząc, że są przekonani, iż nadal pozostaje „niebezpieczna”.
Mimo że menedżerowie sprawców ocenili, że „stanowi wysokie ryzyko powodowania poważnej szkody”, Komisja Warunkowa zatwierdziła teraz jej zwolnienie warunkowe.
Stwierdzono, że „delikatnie zrównoważona decyzja” została podjęta na podstawie tego, że gdy Pearson zostanie uwolniona, będzie musiała „ścisłe” przestrzegać warunków, w tym być śledzona przez GPS przez 12 miesięcy i przestrzegać godziny policyjnej.
Decyzja ta została podjęta po tym jak spędziła prawie 39 lat za kratami – dłużej niż notoryczna morderczyni Moors Murderer Myra Hindley, która była w więzieniu przez 36 lat, gdy zmarła w listopadzie 2002 roku.
Pearson, z Hartlepool, bigamicznie wyszła za mąż za spawacza Malcolma Pearsona w 1986 roku – kilka dni po narodzinach ich córki.
Ich „zaklęty” związek był „intensywny i burzliwy”, a ich dziecko zostało zabrane do opieki po poważnym incydencie w ich domu.
Po rozstaniu para związała związek z pracowniczką spółdzielni budowlanej Panią Newton, co doprowadziło Pearson do obsesyjnej zazdrości.
Pearson śledziła swoją rywalkę i wysyłała nienawistne listy do jej matki.
W końcu 19 października 1986 roku, dwa dni po tym jak jej były zaręczył się z Panią Newton, wbiła nóż 17 razy w jej klatkę piersiową po tym jak skonfrontowała się z nią na ulicy.
Nóż penetrował serce 23-letniej Pani Newton i pozostawił ją leżącą w kałuży krwi, jak później usłyszał sąd koronny w Teesside.
31-letnia Pearson została skazana za morderstwo w 1987 roku i skazana na minimalne 12 lat przed rozważeniem jej zwolnienia warunkowego.
Jednak jej próby zwolnienia były wielokrotnie odrzucane, co doprowadziło do tego, że działacze nazwali ją „zapomnianą więźniarką” Wielkiej Brytanii.
W 2006 roku ówczesny minister spraw wewnętrznych John Reid odrzucił rekomendację Komisji Warunkowej dotyczącą przeniesienia Pearson do otwartego więzienia i przygotowania do zwolnienia.
Zeszyad dęsia, kończący się w 2023 roku, orzekł, iż Pearson nie nadaje się do zwolnienia z powodu charakteru morderstwa, zachowania w instytucji karnnej i dowodów zebranych podczas przesłuchania.
Przed jej najnowszą próbą zwolnienia warunkowego, siostra Pani Newton, Lynn, powiedziała, że czuje „koszmary senn” i „poczucie grozy” z powodu ewentualnego zwolnienia Pearson.
„Wszystko, co mogę zrobić, to czekać i modlić się, aby najgorsze się nie zdarzyło” – powiedziała dla „Mirror”.
Krewni Pani Newton złożyli oświadczenie przed rozprawą ustną, która zakończyła się 16 maja.
Według podsumowania decyzji wydanej dziś przez Komisję Warunkową, Pearson odniosła „mieszane postępy” za kratami.
Wzięła udział w psychoterapii i odbyła program myślenia, ale również „stanowiła ciągłe wyzwanie”, włączając trudne relacje z profesjonalistami.
Psycholog wskazany przez więzienie uznał, iż „stanowi umiarkowane do wysokiego ryzyko potencjalnego poważnego przestępstwa w przyszłości”, budząc obawy odnośnie jej „reakcji na władzę i potencjalnych konfliktów”.
Jednak psycholog wskazany przez Pearson doszedł do wniosku, że prawdopodobieństwo jest „niskie”.
Niezależny psycholog zarekomendował zwolnienie, mówiąc, że „ryzyko jest zarządzalne w społeczności”.
Według eksperta, „okoliczności zbrodni”, czyli zamordowanie Pani Newton – „są bardzo specyficzne i mało prawdopodobne do powtórzenia”.
Menedżerowie sprawców społecznych ocenili, że Pearson „stanowi wysokie ryzyko powodowania poważnych szkód”, podsumowanie mówi.
Ale panel doszedł do wniosku, że jej ryzyko powodowania poważnych szkód „nie spełnia akceptowanej definicji wysokiego ryzyka”.
„Panel uznał, że podczas gdy Pani Pearson ma potencjał do spowodowania poważnych szkód, jest mało prawdopodobne, aby tak uczyniła, chyba że nastąpi istotna zmiana w jej warunkach życia.”
To może „prowadzić do wzrostu jej ryzyka”, ale zdarzy się „w ciągu czasu”, co oznacza, że „sygnały ostrzegawcze będą widoczne dla jej opiekunów, zanim mogłaby zrobić krzywdę komukolwiek”.
„Panel przyjął, że Pani Pearson stanowi ryzyko krzywdzenia, szczególnie w sytuacjach, w których czuje się zaniepokojona, postawiona w obliczu wyzwania lub pod presją” – kontynuowało podsumowanie.
„Jednakże, doszedł do wniosku, że ryzyko poważnej zbrodni z przemocą jest niskie, zauważając brak podobnego zachowania przez wiele lat za kratami i konkretnych okoliczności oryginalnej zbrodni.”
Jej menedżer więzienny, główny psycholog kliniczny i operacyjny menedżer usługi zwiększonego zarządzania sprawcami – wszyscy „pracowali blisko z Panią Pearson przez kilka lat” – poparli jej zwolnienie.
Stwierdzili, że chociaż jej zachowanie „czasami może być trudne” i jej zaangażowanie „zmienne”, uważali, że z „odpowiednim wsparciem” jej ryzyko „może być zarządzane w społeczności”.
Jej plan zwolnienia obejmuje mieszkanie w wyznaczonym miejscu, kontrolowane przez „szeroki zakres” profesjonalistów i „ścisłymi ograniczeniami” dotyczącymi „jej przemieszczania się, kontaktów i działań”.
Panel doszedł do wniosku, że po rozważeniu „postępów uzyskanych w więzieniu”, planu „zarządzania ryzykiem” i prawie 1000 stron dowodów, ich „delikatnie zrównoważona decyzja” była taka, że Pearson „spełniała wymagania zwolnienia”.
„Panel był zadowolony, że pozbawienie wolności nie jest już konieczne dla ochrony publiczności i że nie stanowi ona większego niż minimalne ryzyko ponownego poważnego przestępstwa.”
Dodatkowe warunki licencji obejmują zamieszkanie pod wyznaczonym adresem, zachowanie się w porządku, ujawnianie rozpoczęcia lub zakończenia jakichkolwiek relacji oraz uczestnictwo w spotkaniach z kuratorem.
Będzie także musiała przestrzegać godziny policyjnej, być śledzona przez GPS przez 12 miesięcy, przestrzegać stref wykluczenia i nie kontaktować się z rodziną ofiary.




