O godzinie 16:42 dnia 4 lipca 2019 roku Alan Rusbridger, dyrektor Lady Margaret Hall na Uniwersytecie Oksfordzkim, a wcześniej, za czasów swojego „Guardiana”, wysłał poufnego maila. Jego ton można by nazwać przesadzonym, wręcz słończy.
„Szanowny Maxie, po pierwsze, dziękuję bardzo za naprawdę urocza kolację. Pyszne jedzenie, fascynująca rozmowa,” rozpoczął.
Maksymilianem był Max Mosley, multimilioner biznesu motoryzacyjnego, niegdyś neo-faszysta, uczestnik orgii z prostytutkami w motywach więziennych i zapalony orędownik regulacji prasy przez państwo.
Pan Rusbridger chciał czegoś od pana Mosleya: Pieniędzy. Dużo pieniędzy, aby sfinansować projekt w mało zamożnej (w porównaniu do innych kolegiów Oksfordu) Lady Margaret Hall, znanej jako LMH.
„Jeśli chciałbyś pomóc (biorąc pod uwagę, że nie mam pojęcia o Twoich dostępnych funduszach lub intencjach), £ 80 tysięcy dostarczyłoby potrzebne finansowanie,” wyjaśniał pan Rusbridger panu Mosley’owi. „Suma prawie £2 mln zapewniłaby fundusz na zawsze dla LMH.”
Sprytny pan Rusbridger zaoferował potem panu Mosleyowi zachętę.
„Moglibyśmy nazwać ten program od imienia Aleksandra,” [zmarłego syna Mosleya] zaproponował. „Oczywiście, możemy dostarczyć wszelkich dodatkowych informacji, jakie możesz chcieć. Wybacz mi, jeśli to w ogóle nie wchodzi w grę. Od przybycia do Oksfordu nauczyłem się odwagi w poszukiwaniu funduszy.”
Dyrektor zakończył: „Najlepsze życzenia, Alan.”
Były redaktor Guardian Alan Rusbridger (na zdjęciu) wysłał emaila do Maxa Mosleya. Ton mógł być opisany jako przesadnie entuzjastyczny
On podziękował Mosleyowi (na zdjęciu), synowi faszysty Oswalda Mosleya, za 'naprawdę urocza kolację’ i 'fascynującą rozmowę’
Pan Rusbridger chciał pieniędzy, aby sfinansować projekt w Lady Margaret Hall, 'niezbyt bogatej’ w porównaniu do innych kolegiów Uniwersytetu Oksfordzkiego (Na zdjęciu: Uniwersytet Oksfordzki)
To zabieganie o fundusze od Mosleya i chęć okraszenia jego nazwiska był zdecydowanie 'śmiałe’, ponieważ Uniwersytet Oksfordzki miał długą i bardzo burzliwą relację z rodziną Mosleyów.
W latach 30. sir Oswald Mosley, lider Brytyjskiego Związku Faszystów, przyjaciel Hitlera i ojciec Maxa, próbował rekrutować studentów do swojego antysemickiego ruchu poprzez Oksfordzką Stowarzyszenie Faszystowską.
W maju 1936 roku, marsz prowadzony przez Mosleya w Oksfordzie zakończył się przemocą po tym, jak jego zwolennicy Blackshirt przełączyli hymn nazistowski, Horst-Wessel-Lied.
Mosley prowokował tłum, nazywając Partię Pracy 'różowymi królikami opłaconymi przez Żydów’. Jeden z donów oksfordzkich, Frank Pakenham, który później stał się działaczem antypornograficznym Lordem Longfordem, został uderzony w głowę łańcuchem stalowym.
Ale to przecież historia sprzed lat? Nie do końca.
W 2018 roku, zaledwie rok przed wysłaniem tego zbyt słodkiego emaila przez pana Rusbridgera, własne rasistowskie, neo-faszystowskie przeszłości i brak żalu Maksymiliana Mosleya zostały ujawnione przez ten dziennik.
Śledztwo dziennika Daily Mail ujawniło broszurkę wyborczą z 1961 roku z późnego Sir Oswalda faszysty Unii Ruchu. Max, który studiował fizykę w Christ Church, Oksford, pełnił funkcję agenta kandydata.
Rasistowska broszurka stwierdziła: 'Imigracja kolorowa zagraża zdrowiu twoich dzieci’ z chorobami takimi jak 'gruźlica, kiła i trąd’.
Kto był odpowiedzialny za ten podpalacz? Odpowiedź znajdowała się na dole pierwszej strony: 'Opublikowane przez Maxa Mosleya.’
Pod przysięgą na procesie o naruszenie prywatności w 2008 roku przeciwko News of the World, który ujawnił upodobanie szefa F1 do orgii sadomasochistycznych, Max wydawał się zaprzeczać istnieniu tej broszury. Na przesłuchaniu Mosleya zapytano, czy prawdą jest, że ulotki sugerowały, że czarnoskóra imigracja przynosi 'trąd, kiłę i gruźlicę’, na co odpowiedział: 'To kompletna bzdura.’
W tej samej wymianie zdań, gdy zapytano go, czy rozpowszechniał ulotki nawołujące do 'wysłania czarnych do domów’, odpowiedział: 'Nie mam żadnego wspomnienia o takim działaniu, i myślę, że z przeprowadzonymi badaniami gdyby była taka ulotka, moglibyście ją udostępnić. Gdyby taka ulotka istniała, mielibyście ją.’
W następnym rozmowie z kanałem 4 News po eksponowanie przez Mail jego tekstów, Mosley próbował sugerować, że broszura była żartem. Nie była. Pod presją, przyznał, że broszura była 'prawdopodobnie’ rasistowska.
Potem było gorzej. W wywiadzie dla The Guardian, Max odmówił przeprosin lub potępienia ojca i siebie samego oraz obronił zarówno ojca, jak i własne poparcie apartheidu ‖ o czym więcej później.
W wyniku ekspozycji Maila, Partia Pracy ogłosiła, że nie będzie przyjmować pieniędzy od pana Mosleya, który przekazał około £500 000 do biura wiceprzewodniczącego, nienawidzącego prasy Murdocha, Toma Watsona.
Komentator mediów The Guardian i profesor dziennikarstwa, Roy Greenslade, napisał potępienie pod tytułem: 'Kiedyś sympatyzowałem z Maxem Mosleyem, ale teraz całkowicie stracił mnie.’ Sądził, że inni akademicy poczują to samo. Ale nie, jak się okazało, redaktor Guardianu, pan Rusbridger. I nie był sam wśród nabobów kolegiów oksfordzkich, którzy szukali pana Mosleya i jego dobroczynności.
Dzięki wnioskowi o dostęp do informacji (FOI) i innym źródłom, dziennik Mail może dziś ujawnić po raz pierwszy kulisy tego, jak najstarszy brytyjski uniwersytet prosił magnata o pozostawienie ponad £12 mln darowizn, pomimo oburzenia akademików, studentów, absolwentów i grup nacisku.
Zbiór wcześniej niepublikowanych e-maili ujawnia strategię PR uniwersytetu na wypadek, gdyby 'rzeczy zaczęły się komplikować’, jak żartował jeden z oficjeli Oksfordu w innym poufnym wewnętrznym komunikacie dotyczącym działania uniwersytetu w obliczu krytyki, jaką wywołał udział Mosleya.
Kluczowy w tej strategii był samozadowalający i całkowicie mylny zarzut, że pieniądze jakoś nie były skażone powiązaniami ani ze światem pierwszego, ani drugiego z faszystowskich przekonań Sir Oswalda Mosleya czy też zeekstremalnie prawicowych opinii Maxa Mosleya.
Mail może dzisiaj ujawnić, że te pieniądze były nieodłącznie powiązane z morderstwem milionów Żydów.
Podczas naszego dochodzenia uzyskaliśmy dostęp do wcześniej zaklasyfikowanych dokumentów dotyczących Mosleyów od MI5, MI6, Oddziału Specjalnego, CIA i archiwów w Belgii, Francji, Szwajcarii, Irlandii i RPA.
Te wcześniej tajne dokumenty zawierają przerażające dowody na to, jak Oswald otrzymał znaczne sumy pieniędzy od Musoliniego i Hitlera (dzięki Goebbelsowi) i jak po wojnie zwiększył swoje majątki poprzez intratne transakcje ‖ często za pośrednictwem Maksymiliana ‖ z Hitlerowskimi członkami i innymi notorycznymi antysemitami.
Te pieniądze, które Oswalda i Max przeznaczyli na Afryke Południową, gdzie obaj byli silnymi zwolennikami wstrętnego reżimu apartheidu, który wprowadzał separację między białą mniejszością a czarną większością.
Należy podkreślić, że sam Maks Mosley przyznaje, że majątek jego faszystowskiego ojca przeszedł na niego.
Niewątpliwie nie było zaskoczeniem, że wniosek Daily Mail o obecne dokumenty dotyczące relacji uniwersytetu z Mosleyem natrafił na zdecydowany opór ze strony Oksfordu. Dokumenty, które otrzymaliśmy, były często mocno cenzurowane. Imiona urzędników uczestniczących w negocjacjach z Moselem były usuwane.
Tuż przed swoją śmiercią w maju 2021 roku, Maxowi powiedziano przez Oksford, że nazwisko Mosleya będzie wyryte w kamieniu na Clarendon Arch, na panelu z nazwiskami „Fundatorów Uniwersytetu”.
Panel ‖ obok Bodleian Library ‖ sięga średniowiecza i zawiera zaledwie 242 nazwiska, w tym królowej oraz innych monarchów.
Tak oto Max Mosley i jego brudne pieniądze, przy współpracy Oksfordu, śmiały się jako ostatni z tych, którzy sprzeciwiali się jadowitym przekonaniom jego rodziny.
Maks Mosley miał syna o imieniu Aleksander, który studiował inżynierię i matematykę na St Peter’s College w Oksfordzie. W 2009 roku Aleksander zmarł w wieku 39 lat w wyniku przedawkowania narkotyków. Jego ojciec powiedział później, że eksponowanie News of the World tych orgii S&M 'bardzo zwięksiło’ obciążenie jego załamanego syna.
W 2011 roku powstał Alexander Mosley Charitable Trust (AMCT). Jedynym źródłem dochodu funduszu była jego przewodniczący, Maks Mosley. Trust stał się narzędziem do realizacji jego ambicji w kilku obszarach życia publicznego.
Mark Damazer, były szef BBC Radio 4, był wówczas kierownikiem St Peter’s College. W 2013 roku, zgodnie z dokumentami uniwersyteckimi przekazanymi Mailowi w ramach FOI, Damazer zdecydował się przyjąć znaczące darowizny od AMCT.
Pierwsza transza była w postaci £







