Poparcie społeczne dla rodziny królewskiej spadło do najniższego poziomu od dziesięcioleci, sugeruje nowe badanie.
Liczba Brytyjczyków, którzy wciąż chcą monarchii, spadła o 11 punktów procentowych do nieco ponad połowy populacji w ciągu ostatnich trzech lat, wskazują nowe dane.
Statystyki, najniższe od 33 lat, kiedy Ipsos prowadzi sondaże na temat Rodziny Królewskiej, sygnalizują malejące poparcie dla monarchii wśród młodych ludzi.
W 1993 r. wskaźnik zatwierdzenia rodziny królewskiej wynosił 69 procent, zaledwie rok po trudnym okresie dla zmarłej królowej Elżbiety II.
Określiła to jako „annus horribilis”, gdy trzy małżeństwa jej dzieci rozpadły się, a także doszło do przerażającego pożaru w zamku Windsor.
Lata później, w 2012 r., wskaźnik zatwierdzenia rodziny królewskiej osiągnął wysoki poziom 80 procent podczas Diamentowego Jubileuszu Królowej.
Później w 2022 r., w roku śmierci królowej w wieku 96 lat, spadł do 60 procent.
W latach, które nastąpiły później, rodzina królewska nadal boryka się z tarapatami, m.in. ze związkiem pomiędzy księciem Harrym a księciem Williamem, ponieważ rzekomo bracia nie rozmawiali od pogrzebu królowej Elżbiety w 2022 r.
I w związku z kontrowersjami wokół Andrew Mountbatten-Windsor, który został pozbawiony tytułów ze względu na swoje powiązania z pedofilem finansistą Jeffreyem Epsteinem.
W lutym tego roku został aresztowany pod zarzutem nadużycia w służbie publicznej. Andrew zaprzeczył jakimkolwiek złym praktykom.
Obecnie tylko sześcioro spośród dziesięciu ankietowanych uważa, że monarchia odgrywa ważną rolę w przyszłości Wielkiej Brytanii, podczas gdy prawie jedna trzecia ma przeciwne zdanie.
Dwudziesty siedem procent osób, które wzięły udział w badaniu Ipsos, wolałoby mieszkać w republice niż w monarchii.





