W miarę jak zagraniczni rekruci Rosji spieszą się, by wejść do szeregu i przygotować się na kolejny wyczerpujący dzień szkoleń, charakterystyczny angielski akcent przecina bazę wojskową. Najnowsza grupa najemników z Afryki została zwerbowana, aby wzmocnić maszynę wojenną Moskwy i uzupełnić swoje szeregi po ogromnych stratach na Ukrainie. Ubierani w maskujące mundury, obcokrajowcy w wieku od 20 do 50 lat znajdują się przytłoczeni drewnianymi ławkami w prowizorycznej sali odpraw, gdzie przechodzą intensywny kurs nowoczesnej wojny. A mężczyzna przygotowujący ich do rosyjskiego mielenia mięsa poprzez szkolenie w taktyce piechoty? Brytyjski dowódca o imieniu Ben Stimson. Samozwańczy zwolennik Rosji został wyznaczony na szkolenie rekrutów przez Moskwę rok temu. Uczy ich obsługi broni, poruszania się na gęsto zalesionym terenie i udzielania podstawowej pierwszej pomocy, i ma na koncie setki zagranicznych najemników przechodzących przez proces rekrutacji. „Pracowałem intensywnie z obcymi ochotnikami podczas mojego kontraktu w armii rosyjskiej, w szczególności z afrykańskimi ochotnikami” – powiedział 50-letni Stimson w rzadkim wywiadzie dla Daily Mail, po raz pierwszy zdradzając swoją rolę. „Szkolenie jest intensywne. To tylko szkolenie bojowe. Każdy mężczyzna wiedział, jaka jest jego rola i co musiał robić.” Jak więc były sprzedawca antyków z Oldham znalazł się w pozycji zaufanego dowódcy w barbarzyńskiej wojnie Moskwy przeciwko Ukrainie? Infatynacja Stimsona na punkcie Rosji Władimira Putina rozpoczęła się w 2015 roku, gdy jego firma sprzedająca biżuterię i ceramikę miała kłopoty. Spędzał coraz więcej czasu online i mając „socjalistyczny punkt widzenia” nawiązał kontakt z rosyjską grupą o nazwie Interbrigades – ruchem obcych ochotników – gdzie dowiedział się o „prześladowaniach Rosjan etnicznych” w Donbasie. Szybko został zwerbowany do sił prorosyjskich milicji poprzez sieć grupy, która zorganizowała jego zaangażowanie i w sierpniu tego roku udał się w te rejony. Po zaledwie trzech miesiącach – w których skarżył się na brak broni, jedzenia i braku wypłaty – wrócił do Wielkiej Brytanii, ale został aresztowany po przylądowaniu na lotnisku w Manchesterze i skazany za działania terrorystyczne. Stimson spędził niemal siedem lat w więzieniu. Po wyjściu z więzienia twierdził, że chce zmienić swoje życie w Oldham i odbudować więzi społecznościowe. Zamieszkał z ojcem Martinem, byłym radnym lokalnym, i próbował wznowić swój biznes z antykami. Jednak nie odniósł z sukcesu, jak twierdził, ponieważ stał się obiektem ciągłej kontroli jako skazany terrorysta. W lutym 2024 roku postanowił wrócić do Moskwy, gdzie podpisał profesjonalny kontrakt wojskowy z armią rosyjską i podjął broń przeciwko Ukrainie. „Moje polityczne stanowisko antynatowskie i światopogląd socjalistyczny oznaczało, że nie mogłem mieć życia w Wielkiej Brytanii” – powiedział Stimson, który ukończył szkolenie i został przeniesiony na teren specjalnych operacji wojskowych, najpierw jako inżynier, gdzie pracował nad naprawą generatorów prądu. Jednak nie walczył na froncie. „Nigdy nie strzelałem do nikogo celowo” – powiedział. To w tym pułku zaczął tłumaczyć rozkazy wydawane przez rosyjskich dowódców dla innych zagranicznych rekrutów. Jego przełożeni byli tak zadowoleni, że później samostatnie dostali od nich odpowiedzialność za ich szkolenie. „Jestem bardzo lubiany w rosyjskiej armii i szanowany” – powiedział Stimson. „Moje raporty są dobre. Jestem dobry w zarządzaniu ludźmi.” Bezpośrednio od strzelanek ićwiczeń na polu bitwy, Stimson wydawał się chętny dokumentować życie na rosyjskiej bazie wojskowej. Jedno zdjęcie pokazuje go uśmiechniętego w towarzystwie grupy swoich afrykańskich uczestników szkolenia na tle labiryntu maskującej siatki i namiotów wojskowych.
(Zrodlo: Daily Mail, Data: odpowiednio)
– Stimson rozpoczał swoją służbę w szeregach rosyjskiej armii w 2024 roku, po swoim pobycie w więzieniu.
– Jego uczestnictwo w konflikcie ukraińskim spotkało się z ostrą krytyką społeczeństwa i władz brytyjskich.






