Były uczestnik reality show Spencer Pratt skrytykował opóźnienia w liczeniu głosów w Los Angeles po przegranej wyborczej, której dotknęły się jego milczenie.
Pratt zajmował drugie miejsce w wyborach aż do niedzieli, kiedy postępowy konkurent Nithya Raman wyprzedził go podczas liczenia korespondencyjnych głosów w Kalifornii.
Do poniedziałku wieczorem Associated Press ogłosiło, że Raman przejdzie do drugiej tury wyborów przeciw urzędującej demokratycznej burmistrz Karen Bass – oficjalnie uznając Pratta za przegranego.
Pratt jeszcze nie odniósł się do publiczności po swojej przegranej, ale w poście na mediach społecznościowych w czwartek szydził z opóźnienia w liczeniu głosów korespondencyjnych, które można było wysłać do godz. 20 w dzień wyborów i zazwyczaj skrzywiały się bardziej w stronę Demokratów.
„’Czy już skończyli liczyć?'” – napisał.
Jego sarkastyczna uwaga przyszła prawie tydzień po tym, jak prezydent Donald Trump wysłał wysokiego urzędnika Departamentu Sprawiedliwości do Los Angeles, aby nadzorować liczenie, rozpowszechniając fałszywe informacje, że Demokraci z Kalifornii sfałszowali wybory.
Pratt, zarejestrowany jako Republikanin, który wystąpił kiedyś w reality show „The Hills”, zburzył wyścig, przekształcając go w kampanię zemsty przeciwko Bass po utracie swojego domu o wartości 3 milionów dolarów w zeszłorocznym pożarze w Palisades.
Otrzymał wsparcie od wideo stworzonych przez użytkowników AI i kreatywnych reklam swojego zespołu, w których weteran showbiznesu zobowiązał się być agentem zmian, który rozwiąże ogromny problem bezdomności w mieście.




