Republikanie wybuchnęli z wściekłości z powodu przekonania, że wybory na burmistrza Los Angeles były „kradzione”, po tym jak socjalistka Nithya Raman w niedzielę wyprzedziła Spencera Pratta.
Rebelska postawa została wywołana przez prezydenta Trumpa, który nazwał wybory w Kalifornii „SKRĘTNE” i zachęcał obserwatorów do „śledzenia uważnie”, podczas gdy gwiazda The Hills straciła swoje wątłe prowadzenie nad Raman w walce o stanięcie do walki z urzędniczką Karen Bass.
Mimo że Associated Press i wiele innych głównych mediów jeszcze nie ogłosiła wyników wyborów, Trump wielokrotnie oskarżał o fałszerstwa wyborcze.
Gdy prezydent pojawił się w programie Meet the Press w NBC, opuścił program, gdy poproszono go o przedstawienie dowodów na swoje twierdzenia.
Wielu konserwatywnych publicystów była zaskoczona wzrostem popularności Ramana na szkodę Pratta.
„Spencer Pratt spadł na trzecie miejsce, a kobieta, którą praktycznie nikt nie głosował osobiście, Nithya Raman, całkowicie dominowała w głosowaniu korespondencyjnym” – napisał Clay Travis.
„Nikt z funkcjonalnym mózgiem nie wierzy w te wyniki” – powiedziała Meghan McCain, zauważając, że coraz więcej konserwatystów zaczyna zastanawiać się nad integralnością wyborów.
Trump powtórzył swoje podejrzenia na swoim koncie Truth Social wcześniej w niedzielny wieczór.
„Czy ktoś obserwuje SKRĘTNE Wybory w Kalifornii?” – napisał prezydent na Truth Social w niedzielę.
„Dwóch świetnych kandydatów republikańskich zostało oszukanych, podobnie jak Ameryka, która jeśli Demokraci będą mogli zrealizować swój cel, doprowadzi to do wielkich kłopotów i konsternacji. Obserwujcie te „Wybory” uważnie!!!”
Dział sprawiedliwości wysłał jednego ze swoich adwokatów do miasta, aby obserwować proces liczenia głosów, gdyż Trump twierdził o oszustwach, podczas gdy dwa wyścigi jeszcze nie zostały rozstrzygnięte.
„.Pratt’s campaign has been fueled by their $3 million home burning down in the 2025 Palisades Fire, as he harnessed resident rage at the city’s response to the infernos to build his political platform. He has pledged to combat the city’s sprawling homeless encampments, while blaming Bass for allowing them to proliferate. Like Trump, he has presented himself as a candidate who will topple bureaucracy and make real change in the city.





