Szkocka legenda kolarstwa Sir Chris Hoy chce zmienić postrzeganie osób żyjących z czwartym stopniem raka i upiera się: „W nas jest jeszcze dużo życia”.
Sześciokrotny mistrz olimpijski zdradził w 2024 roku, że rak prostaty rozprzestrzenił się na kości i lekarze dali mu maksymalnie cztery lata życia.
Ale 50-latek nie pozwala, aby rak zatrzymał go w robieniu tego, co kocha, i powiedział: „Wszystko jest w porządku, a głównym celem dla mnie w najbliższych miesiącach jest Tour de 4”.
Wydarzenie to charytatywna przejażdżka rowerowa – w Glasgow we wrześniu – dla osób dotkniętych rakiem. W pierwszym roku, czyli w 2025 roku, zebrało ono ponad 3,1 miliona funtów i wspiera pięć głównych brytyjskich organizacji charytatywnych zajmujących się rakiem, a także kwestionuje postrzeganie osób żyjących z czwartym stopniem raka.
„Zamiast tylko o tym mówić, próbujemy pokazać, że dla wszystkich tych osób będących w podobnej sytuacji do mnie – żyjących z czwartym stopniem raka – w nas jest jeszcze dużo życia. Jesteśmy zdeterminowani, aby jak najlepiej z tego skorzystać i nie pozwolić, aby rak określał, kim jesteśmy”.
Urodzony w Edynburgu olimpijczyk Sir Chris wcześniej powiedział, że wydarzenie Tour de 4 stało się siłą napędową po otrzymaniu diagnozy terminalnego raka. Docenia także małe rzeczy w życiu i wierzy w czerpanie z teraźniejszości jak największych korzyści.





