14-letni chłopiec został aresztowany w związku z przypadkowym strzałem, który zabił obiecującego studenta biznesu w parkingu w Indianie.
Brett Scrogham, 23 lata, zmarł dwa dni po tym, jak został postrzelony w parkingu około godziny 18 w zeszłym tygodniu, tuż przed spotkaniem z rodzicami na meczu baseballowym – poinformowało Indianapolis Metropolitan Police Department (IMPD).
W środę władze ogłosiły aresztowanie 14-letniego chłopca na zachodniej stronie miasta w związku z zabójczym atakiem, choć jego tożsamość jeszcze nie została ujawniona.
„Jestem zirytowana i zasmucona, że muszę wam powiedzieć, że osobą, którą uważamy za odpowiadającą za to jest 14-letnie dziecko” – powiedział z łzami w oczach podczas konferencji prasowej w czwartek szef IMPD Tanya Terry, zgodnie z relacją stacji WISH-TV News.
’Przemyślcie to: 14 lat i aresztowany za morderstwo’ – dodała. „Jeden młody człowiek tragicznie stracił życie, a drugi będzie musiał ponieść konsekwencje do końca swoich dni za swoje czyny.”
Terry sprzeciwiła się wzrastającemu przemocy wśród młodzieży w mieście, wskazując na czwórkę nastolatków niedawno aresztowanych za morderstwo oraz kilku innych za przestępstwa z użyciem broni.
„To, co zdarzyło się w centrum miasta w zeszłym tygodniu, to absolutnie tragiczne wydarzenie” – powiedziała.
’Moje serce jest z rodziną, przyjaciółmi i bliskimi Bretta Scroghama, który został zabity.’





