Wyścig w celu budowy centrów danych w Australii może spowodować wzrost cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych nawet o 26 procent w ciągu dekady, wynika z przeprowadzonego badania.
Huby sztucznej inteligencji mogą również zużywać tyle energii elektrycznej, co wszystkie domy w stanie Wiktoria do 2030 roku.
Rada Klimatyczna wydała ostrzeżenia w środę w raporcie dotyczącym rosnącego przemysłu technologicznego, który otworzył 162 centra danych na terenie Australii, z planami kolejnych 90.
Prognozy te nastąpiły mniej niż tydzień po przesłuchaniu przeprowadzonym w NSW w sprawie sektora, podczas którego padły głosy za powołaniem koordynatora centrów danych, a także po żądaniu Greenpeace wstrzymania zatwierdzeń, aby opracować odpowiednie standardy.
Centra danych kwitną w Australii, gdy firmy technologiczne takie jak Microsoft, Amazon, AirTrunk i NextDC starają się sprostać zapotrzebowaniu na technologię AI.
Jednak raport rady, zatytułowany „Zakłócone Przyszłości”, stwierdził, że zużycie energii elektrycznej tych centrów prawie podwoiło się w Wiktoria w ciągu ostatniego roku i wzrosło o 18 procent w NSW.
Jeśli rozwój centrów danych kontynuowałby się bez wymogów dotyczących odnawialnych źródeł energii i zamiast tego polegałby na gazie, do 2030 roku mogłyby one potroić swoje zużycie energii i wody.
Do 2035 roku wzrost zapotrzebowania mógłby podnieść ceny hurtowej energii elektrycznej w NSW o 26 procent i w Wiktoria o 23 procent, wynika z badania, podczas gdy rachunki za energię w Południowej Australii i Tasmanii również byłyby dotknięte.
Minister ds. Zmian Klimatu i Energii, Chris Bowen, zajął się podniesionymi w raporcie obawami.
Centra danych są jednym z największych czynników nowego zapotrzebowania na energię – działamy, aby uczynić je aktywem dla sieci energetycznej, a nie jej obciążeniem – powiedział Daily Mail.
Jeśli firmy technologiczne nie zajmą się potencjalnymi ryzykami energetycznymi teraz, ostrzegł prof. Gilmore, Australia mogłaby ponosić konsekwencje przez lata.
W 2025 roku Australia przyciągnęła drugie najwyższe inwestycje w centra danych na świecie po USA, według Knight Frank.



