Kiedy Daniel Mervis uległ poważnej, a ostatecznie śmiertelnej, uzależnieniu od kokainy, które rozwinęło się podczas studiów na St John’s College w Oksfordzie, jego żałobni rodzice doszli do zaskakującego wniosku.
Nie oskarżyli władz college’u o lekceważenie problemu zażywania narkotyków, jak mogliby niektórzy chcieć zrobić. Wręcz przeciwnie.
W rzeczywistości St John’s miał surowe, „zerowa tolerancja” wobec nadużywania substancji.
Ale to, nadmienia ojciec Daniela, Hilton, było problemem. Podobnie jak inne college’e i uniwersytety w całym kraju, St John’s nie zrozumiał w pełni skali problemu zażywania narkotyków przez brytyjskich studentów, sugeruje, ani głębokości uzależnienia, które powoduje.
I twierdzi, że przez wiarę w to, że ogólny zakaz byłby wystarczający, college nie potrafił zauważyć oznak nadużycia substancji, które ostatecznie okazały się tak tragiczne dla jego syna.
Zamiast tego mówi o „kulturze milczenia”, która utrudniała interwencję.
„To było niezmiernie stresujące, ponieważ nie wiedzieliśmy o narkotykach Daniela wtedy”, mówi Hilton dzisiaj. „Kiedy poszliśmy się z nimi spotkać, po prostu powiedzieli: „Oj, odstaje w nauce” lub „zachowuje się nieco niespokojnie”.
„Ale gdyby mieli właściwą wiedzę na temat narkotyków, powinni byli coś powiedzieć, lub być w stanie powiedzieć Danielowi: „Cierpisz na uzależnienie, potrzebujesz pomocy”.”
(imageCaption: Daniel Mervis rozwinął uzależnienie od kokainy podczas nauki w St John’s College w Oksfordzie)
Ze






