Rada Miejska Birminghamu zapłaciła sobie niemal pół miliona funtów w opłatach i grzywnach za Strefę Czystego Powietrza (CAZ), gdy własne pojazdy wielokrotnie naruszały przepisy dotyczące emisji w mieście.
Władze rządzone przez Partię Pracy zgromadziły ponad 472 000 funtów opłat i kar po tym, jak niezgodne z przepisami pojazdy miejskie wjechały do Birminghamu od czasu wprowadzenia schematu w 2021 roku.
Dane pokazują, że flota rady zgromadziła 3 262 codziennych opłat i grzywien przez ten okres.
Odkrycie to ma miejsce pomimo agresywnego egzekwowania kontrowersyjnego schematu wobec mieszkańców i firm przez Radę Miejską Birminghamu, z dziesiątkami tysięcy kierowców otrzymujących mandaty każdego miesiąca, a działania egzekucyjne rosnące gwałtownie po efektywnym ogłoszeniu bankructwa przez władze w 2023 roku.
Większość pojazdów miejskich, które ponosiły codzienne opłaty za CAZ, należała do departamentu ds. odpadów, mimo że Birmingham przez rok doświadczał strajku śmieci, który pozostawił śmieci na ulicach i wywołał oskarżenia o kiepskie zarządzanie przez władze.
Rada przyznała, że około jedna ósma jej floty pojazdów wciąż nie spełnia norm emisji strefy.
Jednakże stwierdzono, że w ciągu ostatniego roku zastępowano starsze pojazdy i promowano „eko-jazdę” w różnych departamentach.
Liczby te ożywiają także kontrowersje dotyczące decyzji wydatkowych rady podczas lat, kiedy znajdowała się pod kontrolą Partii Pracy.
[Kontekst: Birmingham City Council spłaciła sobie opłaty i grzywny za Strefę Czystego Powietrza (CAZ) po tym, jak własne pojazdy naruszały przepisy dotyczące emisji.]
[Fakty: Rada Birminghamu poniosła opłaty za CAZ po tym, jak niezgodne z przepisami pojazdy miejskie wjechały do Birminghamu od czasu wprowadzenia schematu w 2021 roku.]







