Przygnębieni przyjaciele pielęgniarki oskarżonej o zamordowanie swojej czteroletniej córki wypowiedzieli się po raz pierwszy od czasu jej aresztowania, opisując zarzuty jako niemożliwe do pojęcia. Jessie Phillips, 31 lat, zadzwoniła po służby ratunkowe do swojego domu w Lowood, na zachód od Brisbane, około 23:10 w poniedziałek z obawami o swoją córkę Cleo Rose Catterall. Młoda dziewczynka była nieresponsywna, a policjanci i ratownicy nie byli w stanie jej ożywić. Cleo została uznana za zmarłą na miejscu, a policja z Queensland oskarżyła ją o utopienie. Po nocnym dochodzeniu detektywi postawili zarzuty Phillips we wtorek o popełnienie jednego zabójstwa z użyciem przemocy domowej. Teraz przyjaciele matki trojga dzieci wyrazili swoje niedowierzanie po dowiedzeniu się o tragedii. „To ogromny szok dla każdego, kto ją znał” – powiedział Daily Mail jeden z przyjaciół, który zna Phillips od czasów szkoły średniej. „Nie było żadnego sygnału ostrzegawczego, nie było niczego, co mogłoby sugerować, że doprowadziło to do utopienia swojego dziecka.”[Short Context: Przyjaciele Jessie Phillips opisują ją jako oddaną matkę, nie wierząc w zarzuty policji.] […]







