Ojciec, którego dzieci zginęły w wypadku skutera elektrycznego, powiedział, że nigdy nie wybaczy kierowcy, który w nie wjechał.
Deimante Ziobryte, 21 lat, prowadziła w Pitsea, Essex, gdy zderzyła się z Romanem Casseldenem, 16 lat, i jego siostrą Darcie Casselden, 9 lat, na skrzyżowaniu 1 lutego zeszłego roku.
Rodzeństwo, które jechało wspólnie na skuterze elektrycznym, odniosło katastrofalne obrażenia i zostało uznane za zmarłe na miejscu.
Kierowca nie zatrzymała się na miejscu wypadku i uniknęła więzienia po tym, jak sędzia usłyszał, że niedawno urodziła dziecko.
Nagrania z monitoringu zarejestrowały, jak Ziobryte, z Benfleet, Essex, odjechała, zanim ostatecznie się zatrzymała. Sąd w Basildon usłyszał, że dzwoniła do brata i partnera, ale nie skontaktowała się z służbami ratunkowymi ani nie wróciła na miejsce zdarzenia.
Wcześniej w tym miesiącu została skazana na trzymiesięczny wyrok w zawieszeniu na 12 miesięcy.
Alec Casselden powiedział, że nigdy nie pozbiera się po stracie swojego „bezinteresownego” syna Romana i swojej „aniołkowej” córki Darcie.
Sędzia powiedziała, że wzięła pod uwagę fakt, że Ziobryte miała trzytygodniowe dziecko w domu, nie miała punktów karnych na swojej licencji przed wypadkiem i przyznała się do stawienia zarzutu niezatrzymania się na miejscu zdarzenia przy najwcześniejszej sposobności.
…







