Słowa wypowiadane są cicho, ale rozpacz jest widoczna. „Nigdy nie nauczyłam ich pływać,” mówi Genevieve Barnaby-Adetoro o swoich trzech pasierbkach, „nierozerwalnych” sióstr Jane, Christiny i Rebecci.
Tata sióstr, Ajike Johnson – Ciocia Jik dla „dzieci” – ledwo myśli po stresie z ostatnich dziesięciu dni, ale jest stanowcza, że się myli.
„Nie, Genevieve, ty ich nie nauczyłaś, ale zapewne nauczyły się, gdy były młode, przed przyjściem do ciebie. Jestem pewna, że potrafiły pływać.”
„Nawet nie poznajemy faktów dotyczących tego, jak pewne były siostry w wodzie, ale teraz ma to niewielkie znaczenie.”
„W środę, 13 maja, obie te kobiety słuchały osobno informacji o tym, jak ciała trzech młodych kobiet zostały wyciągnięte z morza w Brighton.”
„To była straszna tragedia, rozgrywająca się daleko stąd. Genevieve oglądała wiadomości w domu ze swoim mężem Josephem w Uxbridge, na zachodzie Londynu; Ajike, mieszkająca w Manchesterze, wspomina, jak aktualizacje z Sky News spływały na jej telefon.”
„Po prostu pamiętam, jak myślałam: 'Co się tu stało? Niech Bóg błogosławi im i ich biednym rodzinom.'”
(NOTE: Context – The article discusses a tragic incident involving three sisters who drowned in the sea. The family and friends share their memories and feelings about the sisters.)
(NOTE: Fact Check – The article mentions the names and ages of the sisters, the details surrounding their deaths, and the emotional impact on their family members.)





