Strona główna Aktualności Dlaczego podcasterzy zaniedbują Em Rusciano

Dlaczego podcasterzy zaniedbują Em Rusciano

17
0

Ważne zasady:

  • NIE tłumacz ani nie usuwaj żadnych tagów HTML.
  • Przetłumacz tylko widoczny tekst między tagami.
  • Zachowaj dokładność i neutralność znaczenia.
  • Zwróć przetłumaczony treść.
  • Nie dodawaj wyjaśnień, notatek ani dodatkowego tekstu.
  • Dodaj krótkie notatki dotyczące kontekstu i fact-checking w nawiasach †.

Sayers ain’t so
Walka o zniesławienie między Lukem Sayersem a jego odosobnioną żoną Catą była już wystarczająco nieprzyjemna dla tych z nas, którzy widzieli nieocenzurowane zdjęcie impotentnego penisa byłego prezesa Carlton. Stawało się jeszcze bardziej ponure w tym tygodniu.
Córki byłego dyrektora generalnego PwC Australia wyraziły ogromne wsparcie dla swojego taty. Bronte Sayers jako pierwsza zamieściła na Instagramie zdjęcie tortu z napisem „J**** ich wszystkich” w lukrze w poniedziałkowy wieczór. Post ten pojawił się krótko po tym, jak prawnicy jej rodziców starali się o przyszłość donośnej sprawy w Sądzie Najwyższym w Melbourne.
Niedługo potem siostra Bronte, Claudia, udostępniła zrzut z artykułu prasowego o poście dotyczącym tortu, dodając podpis: „Dziękuję, tato, za zawsze stanie po naszej stronie”. Bronte ponownie go udostępniła.
Rosnące dowody na to, że córki Sayersa stanęły po stronie ojca przeciwko matce dodają niezaprzeczalnie smutnego brzmienia do już niesprawnego opery mydlanej rodziny.
To bardzo delikatny temat, o którym Cate może nigdy nie chcieć się wypowiedzieć, choć rozumie się, że kocha swoje córki głęboko. († sprawdzenie faktów: zdjęcie tutaj dotyczy opisywanej sprawy)

† Nagłówek artykułu: Stand with small – kampania rządu w sprawie zmian w podatku od zysków kapitałowych spowodowała najnowszy rodzaj politycznej debaty: memy generowane przez sztuczną inteligencję. Właściciele firm zamieszczali obrazy Anthony’ego Albanese jako swojego nowego „47-procentowego cichego partnera”, pojawiającego się w pizzeriach, kasach i pracach budowlanych. Jeden ekspert ds. podatków nazwał tę kampanię wprowadzającą w błąd, a Partia Pracy twierdzi, że internetowe twierdzenia wykrzywiają faktyczne zmiany. Albo mówi, że cieszy się z tego wszystkiego. To dziwne.
Naturalnie Koalicja zareagowała własną kampanią o nazwie „Stand with Small”, rozmawiając o firmach, żeby nie było wątpliwości, nie o ich zapadającej w sobie głównej liczbie głosów.
To jest polityka współczesna w pigułce: reforma podatkowa, której nikt nie potrafi wytłumaczyć, wojna memów, której nikt nie potrafi zatrzymać, slogan opozycji, który nie dorównuje poziomowi pięciolatka, a premier, którego odpowiedź sprawia, że brzmi jak dziecko.
Problem Partii Pracy polega na tym, że być technicznie poprawnym nie pokonuje prostego oburzenia. Problem Koalicji polega na tym, że ciągle myli oburzenie z polityką. Tymczasem podatki nadal rosną. († notatka kontekstowa: dyskusja o zmianach w podatkach od zysków kapitałowych i reakcja polityków)