Co powinni zrobić najbardziej prywatna para celebrytów na świecie, by uczcić swoją ósmą rocznicę ślubu? Schować się pod kamieniem, cicho wznieść toast dla siebie szlachetnym szampanem, owinięci kocem – albo przynajmniej pod kocem, z zamkniętymi dla mediów?
Być może mogliby zażywać kąpieli na plaży Out Of Reach, wędrować po Górach Samotności, podążać Szlakiem Na Jakość Czasu Spędzonego Sam na Sam?
Albo – oto odważny pomysł – dlaczego nie zwariować i opublikować dziesiątki wcześniej niepublikowanych fotografii z ich niezwykle prywatnego ślubu z 2018 roku dla rozkoszy milionów ciekawskich takich jak ja?
Tak, masz rację. Ten sam ślub, na którym młoda para narzuciła surowy zakaz używania aparatów, wymagając od gości, aby oddali swoje telefony i aparaty, zapewniając Meghan i Harry’emu całkowitą prywatność, której żądają i wymagają od każdego, oprócz siebie, od pierwszego dnia.
Wszyscy wiemy, że jeśli chodzi o Księcia i Księżną Sussexu, prywatność jest bardzo cenionym terytorium, które często decydują się naruszać w swoim interesie, kiedy okazja się nadarza, gdy jest trudno, gdy jest korzyść handlowa w subtelnie przypomnieniu wszystkim, jak wyjątkowi i królewscy są.
A jaki lepszy przykład niż ten 32-milionowy ślub w zamku Windsor, obejrzany przez globalną widownię setek milionów, w którym, jak się dowiedzieliśmy, Elton John bawił 600 gości grając na fortepianie z kafelkowym kawałkiem na głowie. Osiem lat to tzw. złota rocznica ślubu, ale jak gorąco żałuję, że nie mogli to być mosiądz, by uczcić metalurgiczną kompozycję szyi Meghan.
Księżna postanowiła uczcić to szczęśliwe wydarzenie, odważnie zamieszczając dziesiątki obrazów sprzed i po ślubie na swoim koncie Instagram.
[Widoczne obrazy z wesela i ślubu Harry’ego i Meghan. Opublikowane w mediach społecznościowych]
Wydaje się to niezwykłym wydarzeniem dla kobiety, która tak desperacko trzyma się w cieniu, chyba że ma świecący świecznik albo przepis na spaghetti do sprzedania, ale co mogę powiedzieć, jeśli jestem tutaj dla niej?
Jaka radość! Nigdy w historii strefy koterii Windsorskiej nie było takiej szczerej wglądu za welwetową linię na ważne królewskie wydarzenie. Grillowanie kiełbasek przez księżniczkę Annę w Balmoralu czy Herbatka Królowej Elżbiety z Miśkiem Paddingtonem absolutnie nic nie mają w porównaniu do trzeźwie wyglądającego Księcia Harry’ego i zachwyconej Meghani, ssącej się jak para napalonych kałamarnic na przyjęciu weselnym w Frogmore House.
[Widoczne szczegóły z uroczystości i prywatnej recepcji ślubnej]
Przypomnienie tych fotografii, które zostaną ponownie opublikowane przez gazety na całym świecie, może być jeszcze jednym sprytnym ruchem marketingowym, mającym na celu przypomnienie potencjalnym partnerom komercyjnym, firmom streamingowym czy producentom słoików, jaką czystą, staroangielską złotą żyłę posiadają Sussexowie; są królewscy, i nigdy nie zapomnijcie.
[Widoczne romantyczne sceny i gesty podczas ślubu i rocznicy]
Może niektórzy z nas z dobrego serca dojdą do wniosku, że Meghan po prostu chciała podzielić się radością szczęśliwej pary, delektującej się jednym z najlepszych dni swojego życia.
Jednak bardziej cyniczni mogą interpretować publikację tych zdjęć, które zostaną ponownie opublikowane przez gazety na całym świecie, jako kolejny chytry ruch marketingowy, mający na celu przypomnienie potencjalnym partnerom komercyjnym, firmom streamingowym czy producentom słoików, jaką czystą, staroangielską złotą żyłę posiadają Sussexowie; są królewscy, i nigdy nie zapomnijcie.
[Widoczne szczegóły ze wspólnej celebracji rocznicy, włączając w to konkretny gest podarowania się wzajemnie]
Aby uczcić tę zagadkową, niecharakterystyczną, całkowicie inwazyjną publiczną publikację zdjęć, na której skupione jest Harry i Meghan, ich ślub i małżeństwo, automatyczne studiowanie ich marzeń i przeznaczeń na scenie, gdzie kurz wraca i oceny nigdy nie zostały ustalone.
Więc, Szczęśliwej Rocznicy dla Jedynych i Wyjątkowych, jak mówią sobie nawzajem.







