Strona główna Aktualności DAILY MAIL KOMENTARZ: Samolubna Praca Narodowa naraża kraj na ryzyko

DAILY MAIL KOMENTARZ: Samolubna Praca Narodowa naraża kraj na ryzyko

22
0

Laboura absurdalna psychodrama stawia Wielką Brytanię w wielkim niebezpieczeństwie. Tydzień po wynikach wyborów lokalnych, które potwierdziły, jak bardzo partia jest znienawidzona przez wyborców, rząd przestał funkcjonować. Do tej pory sir Keir Starmer prowadził rząd bez pomysłu. Teraz, po katastrofalnej implozji, stał się jedynie maskotką rządu pozbawionego nadziei. Implikacje dla każdego mieszkańca tego kraju są poważne. Zniechęceni rynki finansowe obserwują rząd i dostrzegają jedynie niepewność i ryzyko, co prowadzi do wzrostu kosztów pożyczek publicznych. Globalni inwestorzy wyciągają te same wnioski, co skłania ich do odchodzenia i lokowania swoich pieniędzy w krajach lepiej zarządzanych. Ta pychaąca bitwa o przywództwo w Labourze dalej tłumi już martwą gospodarkę. Ryzykuje koszty dla podatników w wysokości nieprzeliczalnych miliardów funtów w płaceniu odsetek od rosnącego długu narodowego i zwiększaniu kosztów kredytów hipotecznych. Jest to takie niekompetencje gospodarcza w szeregach Labouru, że nie rozumieją – lub celowo zignorowują – podstawowe zasady działania finansów publicznych. Wspaniały aktor Andy Burnham wielokrotnie narzekał, że Wielka Brytania jest 'uwięziona na rynkach obligacji’. A w tym tygodniu jedna z jego gorących zwolenniczek, poseł Paula Barker, sugerowała, że 'rynki obligacji będą musiały się dostosować’ do przekształconego i 'postępowego’ rządu Labouru. Jest tylko jedno rozwiązanie, aby uniknąć być w niewoli finansowych rynków: pożyczać mniej pieniędzy. Tymczasem Labour chce tylko wydawać, wydawać, wydawać. Kluczowym przypadkiem jest jak iluzoryczny plan ustawodawczy przedstawiony w tej tygodniowej mowie tronowej obiecał braku zmian w rosnącym rachunku zasiłków, który już wynosi oszałamiające 333 miliardy funtów rocznie. Starmer okazał się zbyt nieśmiały, by stanąć do walki z jego posłami w tej sprawie, a każdy następca zakończy transformację Partii Pracy w Partię Dobrobytu. Co gorsza, nadchodzące wybory uzupełniające z udziałem Burnhama zamienią się w bałaganową Generalną Elekcję-na-posiada, dając rynkom jeszcze więcej czasu na wystrasz. A jeśli nie zdoła zdobyć mandatu parlamentarnego – co jest silnie prawdopodobne z uwagi na sondaże Reformy – wywoła to łańcuch reakcji zamieszania, jeszcze bardziej panikując inwestorów z obawy przed Angielą Rayner lub Edem Milibandem na Downing Street. To nie to, w co electorat uwierzył, że głosuje w wyborach w 2024 roku. Niewybaczalnie, kraj stoi przed bezkierownicznością przez miesiące, podczas gdy Labour kontynuuje swą bezmyślną kłótnię, po której nastąpi niechciane, antydemokratyczne przejęcie przez twardą lewicę. Wielka Brytania jest zdradzana przez ten kapryśny i niewierny rząd. Porażka w dziedzinie praw człowieka. Jak wiele obietnic Labouru, wielce zapowiadane 'restart’ konwencji praw człowieka to tylko iluzja. W zeszłym roku premier obiecał 'ponowne rozważenie’ sposobu, w jaki traktat jest używany do blokowania deportacji przestępców zagranicznych i azylantów. Jednak tekst podpisany przez wszystkich 46 sygnatariuszy Europejskiej Konwencji Praw Człowieka został ostro potępiony jako strata czasu, która nie przyniesie praktycznych zmian. Sędziowie – zarówno w kraju, jak i w Strasburgu – z pewnością będą nadal czcić niezmieniony oryginalny tekst traktatu. Jak słusznie stwierdzają Konserwatyści i Reformatorzy, jedynym sposobem na złagodzenie korozyjnych skutków traktatu jest go całkowicie odrzucić.