Po czasie, gdy izraelski piosenkarz Noam Bettan pojawił się na scenie w półfinałach Konkursu Piosenki Eurowizji w Wiedniu we wtorek wieczorem, stało się jasne, że długoletni konkurs muzyczny został przekształcony, być może na stałe. Kiedy wykonywał swoją power balladę „Michelle”, śpiewając głównie po francusku, 28-letni wykonawca mógł usłyszeć zarówno oklaski, jak i gwizdy. Dla widzów oglądających telewizję trudno było dokładnie usłyszeć, co było krzyczone. Później austriacki nadawca ORF poinformował, że czterech członków publiczności zostało usuniętych, w tym za krzyczenie „Stop ludobójstwu!” Widzowie w Wielkiej Brytanii zostali poinformowani przez prezentera, że niektórzy z publiczności „dało się zauważyć”, jak czuli się w związku z udziałem Izraela w konkursie. Konkursowe hasło brzmi „zjednoczeni przez muzykę”, jednak o tym, czy Izrael powinien uczestniczyć w konkursie i jego działaniach w trakcie wojny w Gazie, zostało podzielone. Pięć krajów – Hiszpania, Irlandia, Słowenia, Holandia i Islandia – zbojkotowało wydarzenie. Wycofanie Izraela zostało odrzucone przez europejskich nadawców. Jednak przyszły udział tego kraju na pewno pozostanie silnie kontrowersyjny, zwłaszcza jeśli Bettan zwycięży i izraelski nadawca KAN będzie mógł zorganizować Eurowizję w przyszłym roku. [Context: Część publiczności protestowała przeciwko udziałowi Izraela w konkursie. Fact check: Słowenia zdecydowała się zamiast uczestniczyć w Eurowizji nadawać serię programów pod tytułem „Głosy Palestyny”.]
Strona główna Aktualności ANALIZA | Dlaczego konkurs piosenki stał się najbardziej kontrowersyjnym wyborem w Europie...







