Głosowanie się zakończyło, a rozpoczęło się liczenie głosów. Później dziś dowiemy się, kto zwyciężył w szkockich wyborach, gdy wyniki zaczną napływać. Wstępne wskazania sugerują, że John Swinney i SNP nie zdobędą większości. Czy to otworzy drzwi do kolejnej koalicji z Zielonymi?
Partie rywalizują o 70 mandatów w okręgach wyborczych, wybieranych w systemie pierwszego pastwa. Jest jeszcze osiem regionów wyborczych, każdy z siedmioma dodatkowymi posłami MSP wybranymi w sposób proporcjonalny. Łącznie wybieranych jest 129 parlamentarzystów.
Magicznym numerem dla większości jest zatem 65, ale mimo że wydaje się to mało prawdopodobne, mogłoby dojść do większości zwolenników niepodległości, gdyby SNP i Zieloni ponownie podzielili władzę. Co mogłoby dodatkowo zwiększyć presję na Keira Starmera w kontekście IndyRef2.





