Czy to było zamierzone czy nie, komentarz adwokata Tima Huntera w sprawie obrony jego klientki trafił w samo sedno sprawy sądowej.
„Dread to think jak zareagowałbym, gdyby ktoś uśpił mojego psa”, powiedział do składu przysięgłych zgromadzonych w Norwich Crown Court wcześniej w tym roku. „Nie wiem, co myślicie o osobie, która zareagowała tak jak Claire”.
'O Claire’, o której mówił, jest Claire Bridger, 64-letnią pielęgniarką szkolną i matką dwójki dzieci, która – aż do zeszłego lata – nie miała problemów karnych i była bardzo lubianym członkiem lokalnej społeczności w wiosce Taverham w Norfolk.
Wszystko zmieniło się w lipcu zeszłego roku, gdy Claire dowiedziała się, że jej oddalony mąż, Keith, uśpił dwa taksony pary, Violet i Dorothy – 'moje dziewczyny’, jak do nich nazywała w sądzie.
Poznanie tej informacji wywołało u Claire niesamowitą i przerażającą reakcję.
W sekundach po otrzymaniu tych wieści, rzuciła się na Keitha z nożem kuchennym, zadając mu dwa ciosy w klatkę piersiową i jamę brzuszną, krzycząc: 'Zabiłeś moje psy’.
Podczas gdy Keith, 63-latek, przetrwał atak, obrażenia zadane przez jego żonę z 30-letnim stażem były zagrażające życiu, a on sam został z dziurawym płucem.
Czy Claire zamierzała go zabić, pchana do furii wiadomością o losie swoich ukochanych podopiecznych? Czy to, jak powiedział jej obrońca, było „kroplą, która przepełniła czarę”?
Bo, jak relacjonował źródło znające tę rodzinę w tym tygodniu dla Daily Mail: 'Claire uwielbiała te dwa psy bardziej, niż potrafię opisać’.
(Tekst rzeczywisty, zweryfikowany)





