Mieszkańcy Chelsea stają w batalii z siecią Whole Foods, twierdząc, że „stały” oddział dostawczych ciężarówek zamienił ich cichą ulicę w „obszar przemysłowy”.
Od moment otwarcia nowego flagowego sklepu przy King’s Road w marcu ubiegłego roku, budzą się prawie codziennie z „nieznośnym” hałasem alarmów i burzących się silników, a HGV-y doprowadzają wąskie ulice do zastoju.
Miejscowi nie mogą korzystać ze swoich balkonów, są zmuszeni kupować okna z podwójną szybą i mają trudności z dostaniem swoich dzieci do szkoły przez zakorkowany ruch.
Inni twierdzą, że obawiali się o swoje bezpieczeństwo, patrząc, jak ciężarówki burzą ściany, wyniszczają drzewa i pękają chodniki.
Po ponad roku skarg, rada zgodziła się, że wysokojakosciowy supermarket narusza warunki swojego pozwolenia na budowę i zagroziła firmie sporą karą za każde pojazd, który łamie przepisy.
Kobieta mieszkająca w mieszkaniu bezpośrednio nad ciągiem dostaw powiedziała dla Daily Mail: „Czuję, że zostaliśmy oszukani. To nie to, czego nam obiecano. Od kiedy Whole Foods się otworzył, jest jakbym mieszkała na terenie przemysłowym”.
Gdy pozwolenie zostało udzielone w 2021 roku na nowy oddział flagowy, warunki były ustawione tak, aby zminimalizować zakłócenia dla mieszkańców Elystan Place – spokojnej ulicy z tyłu sklepu, gdzie znajduje się rampa dostaw.
Dostawy miały odbywać się stopniowo, przewidywano dwie lub trzy dziennie, a pojazdy miały cofać się w dół rampy, aby rozładować towary przed kontynuacją jazdy w jednokierunkowym systemie.
Ale w rzeczywistości mieszkańcy zmierzyli się z około 30 dostawami każdego dnia i często napotykali kilka dużych ciężarówek na raz.
Kierowcy dostaw są „stresowani, spoceni i przeklinający”, gdy próbują cofać się w dół rampy – zadanie niemal niemożliwe z 10-metrowymi HGV-ami – i mówią mieszkańcom, że to jest ich najbardziej znienawidzona dostawa.
Osoby nieznające trasy często rezygnują z całego przedsięwzięcia, decydując się zamiast tego tarabanić po palety z ich pozycji na ulicy, co generuje zaskakująco hukliwy hałas i jest naruszeniem warunków.
Mieszkaniec Thackeray Court, gdzie ciężarówki suną w niewielkiej odległości od jej mieszkania, był w ciągłym kontakcie z radą w związku z problemami.
Powiedziała: „Kiedyś lubiłam siedzieć na zewnątrz na moim balkonie i pić herbatę, ale teraz nie ma szans, żeby to zrobić.
„Hałas zaczynał się o 6 rano, co było okropne. Potem ich świetny pomysł to zacząć dostawy o 8 rano.
„Ale teraz masz długie kolejki za nimi już przed ósmą rano czekające na dokonanie dostaw – a to wciąż za wcześnie na taki hałas.
„To naprawdę fatalne. Alarmy wyzwalają się kiedy tylko ciężarówki cofają, a czasem zostawiają swoje silniki pracujące przez 25 minut, ponieważ mają kontenery chłodnicze.”
Bojowy znak na zewnątrz nosi ślady powtórnych spotkań z ciężarówkami, a chodnik został załatany po tym, jak został zniszczony przez ogromne opony.
Mieszkaniec przylegającego bloku, Ranelagh House, powiedział: „Zawsze mówię, że to jak centrum Bagdadu. Jest bardzo niebezpiecznie.”
„Dodaję: „Przypomina to lotnisko” z liczbą dużych pojazdów ustawionych w rzędzie.
Poinformowano: „Odłamali gałęzie z drzew i po prostu je zostawili przy koszach.
„To wszystko jest tak obłudne, bo masz influencerów przechadzających się po Whole Foods, myśląc, że kupują ekologiczne produkty.
„Ale w rzeczywistości, zaledwie jedną ulicę dalej, odcinają kawałki gałęzi i nie przejmują się rodzinami z dziećmi, które tu mieszkają.”
Inni twierdzą, że niektóre problemy wynikają z faktu, że Whole Foods ma wielu różnych dostawców, w przeciwieństwie do większości supermarketów, gdzie jest scentralizowany, co oznacza, że pojazdy przyjeżdżają z dużo mniejszymi ładunkami.
Rada Kensington i Chelsea wystawiła przedsiębiorstwu Whole Foods notatkę o naruszeniu warunków w zeszłym miesiącu, 20 kwietnia.
Wskazała trzy konkretne naruszenia, mianowicie wielokrotne dostawy jednocześnie i blokowanie drogi, pojazdy nie cofające się w dół na dziedziniec, aby zakończyć transfery i kierowcy toczący palety do sklepu z ulicy środkowej.
Jeśli sklep nie dostosuje się do wymogów do 18 maja, groziły mu grzywny do 2500 funtów za każdą dostawę, która łamie zasady, a także postępowanie sądowe.
Mieszkańcy donoszą, że rada zaproponowała przeniesienie kilku płatnych miejsc parkingowych, które obecnie ograniczają miejsce do manewrowania pojazdów – ale to spotkało się ze sprzeciwem właścicieli.
Jeden z nich powiedział nam: „Płacimy za to miejsce, płacimy za wygodę, że jest na zewnątrz naszego domu. Nie byłoby uczciwe, gdyby je przesunęli z powodu Whole Foods, skoro to nie było jedno z warunków po uzyskaniu pozwolenia.”
Rzecznik rady Kensington i Chelsea powiedział dla gazety: „Rozumiemy obawy mieszkańców dotyczące wpływu dostaw na pobliskie domy.
„Po otrzymaniu skarg, zbadaliśmy i stwierdziliśmy, że dostawy nie są przeprowadzane zgodnie z umową. Operator został oficjalnie poproszony o przestrzeganie pierwotnych zasad dostawy.
„Będziemy nadal monitorować sytuację i podjąć wszelkie konieczne działania, aby zapewnić, że dostawy są bezpieczne i nie wpływają negatywnie na mieszkańców lokalnych.”
Nathan Cimbala, rzecznik Whole Foods, powiedział: „Whole Foods Market ściśle współpracuje z lokalnym organem prowadzącym, aby upewnić się, że jesteśmy zgodni z przepisami i zajmujemy się wszelkimi obawami społeczności.


