Zdeterminowany biznesmen przysiągł, że nie zapłaci „ani grosza” za zburzenie domu o wartości 200 000 funtów, który zbudował w swoim ogrodzie, po tym jak władze rad znajdowały się na demolu po goryczliwej walce planistycznej. Luke Perret, lat 31, został poinformowany, że ma tylko dziewięć miesięcy na zniszczenie nieruchomości, którą przez trzy lata budował w Warrington, po tym jak planiści ratusza uznały, że zbyt znacznie odbiega od skromnej przybudówki, którą początkowo zatwierdzili. Jednak zagniewany właściciel sklepu technologicznego przysiągł walczyć „do końca”, upierając się, że to Rada Miejska Warrington będzie musiała pokryć koszty demolki. Powiedział: „Nie zamierzam płacić za zburzenie całkiem dobrego domu. To oni będą musieli za to zapłacić, bo ja tego nie zrobię. Mogą ścigać mnie przez cały czas, ale nie będę płacił za zburzenie tego miejsca. Muszę walczyć z nimi z zasady. Teraz nie chodzi już o pieniądze – po prostu nie chcę ugiąć się i dać radość radzie”. Zacięty impas rozpoczął się po tym, jak pan Perret otrzymał zgodę na budowę jednopokojowej przybudówki na nieużytkach za swoim skromnym domem szeregowym w Cheshire Town w 2020 r. (Context: Luke Perret starał się zbudować przybudówkę dla swojej teściowej, która zmarła nagle podczas budowy, co spowodowało zmiany w planach).





