Zdjęcie Donalda Trumpa oraz niektórych najważniejszych mężczyzn w jego administracji stało się wiralowe w sieci po nieudanym strzelaninie na galowym przyjęciu Korespondentów Białego Domu w sobotę.
Na zdjęciu prezydent siedzi za biurkiem Resolute Desk w Owalnym Biurze z niektórymi swoimi najbliższymi doradcami, wszyscy wciąż w smokingach, w których przybyli na galę.
Trump oglądał na telefonie nagranie z monitoringu hotelowego incydentu, informuje źródło zaznajomione z jego działaniami tego wieczoru, podczas gdy jego asystenci zebrały się wokół biurka, aby zobaczyć szczegóły.
Przekłamane nagranie monitoringu pokazywało strzelca przemykającego przez obwód, gdy tajni agenci bezpieczeństwa zwracali się i sięgali po swoje pistolety w reakcji.
Na skraju po lewej stronie widoczny jest zastępca szefa personelu Białego Domu, Dan Scavino, a za nim Sekretarz Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego, Markwayne Mullin. Wiceprezydent JD Vance wychyla się, zaglądając przez ramię Mullina. Pełniący obowiązki Prokuratora Generalnego Todd Blanche również przygląda się z bliska, podobnie jak Osobiście Doradca Prezydenta Trumpa, Boris Epshteyn.
Sekretarz Stanu Marco Rubio, trzymając niezidentyfikowany napój w puszce, również zerkają na ramię Prezydenta, podobnie jak Zastępca Szefa Personelu Stephen Miller i Sekretarz Wojny Pete Hegseth.
Mężczyzną trzymającym telefon dla Prezydenta Trumpa jest niezidentyfikowany członek Służby Secret Service, który życzy sobie pozostać anonimowy, poinformowało źródło Białego Domu dla Daily Mail.
Ikoniczne zdjęcie zostało zrobione w sobotę o godz. 22:15 przez fotografa Białego Domu, Daniela Toroka, potwierdziło źródło w administracji.
Zdjęcie pokazuje, że Prezydent ma na biurku szklankę Coca-Coli Light, a jego ręka spoczywa na segregatorze z przygotowanymi uwagami, z własnymi odręcznymi poprawkami z klasycznego Sharpie’a.
Czternaście minut później Trump opublikował nagranie z monitoringu na swoim koncie Truth Social, ujawniając szczegóły próby strzelaniny światu.
Zdjęcie zostało po raz pierwszy opublikowane przez Scavino w mediach społecznościowych w niedzielę wieczorem i udostępnione także przez Rubio.
Nietypowe zdjęcie zza kulis szybko stało się wiralowe w sieci, ponieważ doskonale oddaje Prezydenta i jego ludzi dosłownie wcielających się w mem „monitorujący sytuację”.
Inni byli pod wrażeniem powagi i determinacji, którą wykazali mężczyźni na zdjęciu.
„Część wiary, siły i mocy na tym zdjęciu wywołuje dreszcze. Błogosław Boże was wszystkich, i Błogosław Boże Amerykę” – napisał znany wizażysta Spencer Wells w komentarzu na Instagramie.
„Niesamowite zdjęcie. Dziękuję każdej osobie na tym zdjęciu, szczególnie mężczyźnie siedzącemu pośrodku” – napisał Jessie Salas.
Później władze zidentyfikowały 31-letniego Cola Thomasa Allena jako podejrzanego strzelca, który przemknął obok punktu kontrolnego Służby Secret Service w kierunku sali balowej i oddał strzał w agenta, zanim został powalony i obezwładniony przez funkcjonariuszy.
Prezydent, Pierwsza Dama Melania Trump, Wiceprezydent JD Vance i rzeczniczka prasowa Karoline Leavitt zostali szybko ewakuowani z sali balowej, a za nimi podążyli członkowie jego gabinetu obecni na przyjęciu.
Trump oraz członkowie jego zespołu zebrał się na zapleczu w centrum dowodzenia Służby Secret Service, gdzie Prezydent zajął miejsce z tyłu, aby dokonać oceny bezpieczeństwa.
Mimo że Prezydent był zdeterminowany, aby wrócić do sali balowej, jego zespół bezpieczeństwa nalegał, aby bezpiecznie go przetransportować z powrotem do Białego Domu, jak później ujawnił.
Rubio potwierdził w wywiadzie z głównym korespondentem zagranicznym FOX News Channel, Treyem Yingstem, że Trump naciskał na przejrzystość poprzez udostępnienie nagrania.
„Myślę, że decyzja Prezydenta o powrocie do Białego Domu, ujawnienie nagrania i następnie przemówienie do narodu na konferencji prasowej z wieloma osobami, które były w tej sali teraz przebywających w Białym Domu w smokingach i zadających pytania, naprawdę pokazała dużo przywództwa Prezydenta, myślę, uspokoiła naród i umożliwiła nam przejście do, wiecie, śledztwa i kontynuowania pracy dla dobra kraju” – powiedział.
Po dotarciu do sali konferencyjnej Białego Domu, Prezydent podzielił się więcej szczegółów dotyczących incydentu i złożył obietnicę powrotu.
„Powiedziałem, bardzo ważne, że zrobimy to ponownie w ciągu najbliższych 30 dni, i zrobimy to większe, lepsze i jeszcze ładniejsze” – powiedział.





