<!–
<!–
<!–
<!–
<!–
<!–
Sekretny syn królewskiego doradcy i playboya Lorda Glenconnera został usunięty z listy terapeutów po tym, jak nawiązał stosunek seksualny z bezbroną klientką.
Joshua Bowler, 70 lat, został uznany winnym niewłaściwego postępowania po tym, jak całował i pieszczał kobietę podczas sesji terapeutycznych w poddaszu swojego domu w Londynie.
Na rozprawie skargowej przed Radą Terapeutyczną Wielkiej Brytanii dowiedziono, że sesje, które odbywały się w poniedziałki, kończyły się tym, że kobieta rozbierała się do bielizny jako formy „występu” dla pana Bowlera.
W serii miażdżących ustaleń panel orzekł, że ojciec czwórki dzieci „wykorzystał swoją pozycję zaufania” i działał „w sposób woyeryczny i drapieżny”.
Pan Bowler jest nieślubnym synem Lorda Glenconnera, bliskiego przyjaciela księżniczki Małgorzaty, który zamienił karaibską wyspę Mustique w luksusowe schronienie.
Matką skompromitowanego terapeuty była Henrietta Moraes, muza artystów Luciana Freuda i Francisa Bacona w latach 50. i 60. Była ona w związku z Colinem Tennantem – późniejszym 3. Baronem Glenconnerem od 1983 r. – po tym jak poznali się na sylwestrze w 1954 r.
Lord Glenconner nie miał pojęcia, że jest ojcem pana Bowlera, dopóki wyniki testów DNA nie dostarczyły dowodów pod koniec 2009 r. Szlachcic, który mieszkał na Saint Lucia, zmarł w wieku 83 lat w sierpniu 2010 r., a jego syn pomógł nieść trumnę podczas pogrzebu.
Pan Bowler specjalizował się w leczeniu ofiar traumatyzmu i widział kobietę objętą skargą za niewłaściwe zachowanie między 2008 a 2019 r.
Joshua Bowler (na zdjęciu), 70 lat, został uznany winnym niewłaściwego postępowania po całowaniu i pieszczeniu pacjentki podczas sesji terapeutycznych w poddaszu swojego domu w Londynie
Joshua Bowler jest nieślubnym synem Lorda Glenconnera (na zdjęciu tutaj z księżniczką Małgorzatą na karaibskiej wyspie Mustique w 1989 r.), który nie miał pojęcia, że jest jego synem, dopóki wyniki testów DNA nie dostarczyły dowodów pod koniec 2009 r.
Kobieta – nazwana tylko „Klientka A” – doświadczyła kryzysu zdrowia psychicznego po utracie pracy i miała problem z „przestrzeganiem granic”.
Powiedziawszy panu Bowlerowi, że go kocha, terapeuta stwierdził, że chociaż nie mogą mieć relacji w „rzeczywistym świecie”, to „w porządku jest to w gabinecie terapeutycznym”.
Opisała, jak podczas ich sesji, które celowo odbywały się pod koniec dnia, by nie było przerw, szła do jego łazienki i przebierała się w bieliznę, podwiązki i szpilki. Pewnego razu pojawiła się w sukni balowej.
„Opisano ją na okoliczność siedzenia na [kolanach pana Bowlera] oraz leżenia [jego] i położenia się na nim” – stwierdzają ustalenia panelu.
Kobieta twierdziła, że dotknął jej piersi „być może pięć razy”, a w jednym przypadku wsunął rękę między jej nogi, co zaprzeczył. Zarzucano mu również, że powiedział kobiecie, że jest „najbardziej skrajnym przypadkiem [rozłamu] dziewicy i zołzy”, jakiego spotkał.
Pan Bowler nie uczestniczył w rozprawie skargowej. Panel podtrzymał zarzuty, traktując je tak, jakby wszystkie zostały zaprzeczone.
Panel orzekł, że pan Bowler „wykorzystał ją w swoich własnych interesach przez długi okres czasu” i „Klientka A mówiła o trwałym szkodzeniu i o wszechobecnym wstydzieniu, które jej spowodował”.
Dodali: „Naruszył jej integralność cielesną i pozostawił ją niezdolną do nawiązania relacji przez wiele lat. Dopiero teraz po latach właściwie prowadzonej terapii zyskała siłę, by złożyć skargę”.
Pan Bowler nie odpowiedział na prośbę o komentarz. Powiedział panelowi, że od dwóch lat odwiedza klasztory w Egipcie i Południowej Afryce i nie zamierza wracać do Anglii z powodu „rozpadającej się wiktoriańskiej korupcji”.







