Od dzieciństwa południowokoreańska gwiazda pop Soyou marzyła o ślubie, trzech dzieciach i życiu w domu napełnionym aromatem gotowania.
Ale tak jak wiele innych jej rodaczek, 34-letnia piosenkarka – która stała się jedną z największych gwiazd narodu dzięki szczerym piosenkom o miłości, związkach i romansie – teraz porzuciła takie tradycyjne pomysły.
W szczerej rozmowie w zeszłym miesiącu ujawniła, że podczas Covid postanowiła, że nie chce przynosić dziecka na świat i wykluczyła małżeństwo. „Skoro nie chcę dzieci, po co brać ślub?” powiedziała.
Wielu innych kobiet w Korei Południowej zadaje sobie to samo pytanie – w wyniku czego ten wysoce udany kraj azjatycki boryka się z największym na świecie kryzysem płodności i prawdopodobnie najbardziej zaciętymi wojnami płci wśród młodszych pokoleń.
Za narodowym błyszczącym wizerunkiem – z jego słynną kulturą piękna, filmami i muzyką – kryją się ostre podziały i niezadowolenie wielu kobiet zarówno w domu, jak i w miejscu pracy z powodu niektórych z najbardziej rażących nierówności płci wśród wszystkich rozwiniętych krajów.
[CONTEXT: Narracja zdarzeń w Korei Południowej dotyczących kryzysu płodności i niezadowolenia kobiet, które stają się coraz bardziej niechętne do małżeństwa i macierzyństwa.]
[FACT CHECK: Informacja o spadającej dzietności w Korei Południowej oraz ruchach bojkotujących relacje i małżeństwo, takich jak 4B, zostały zweryfikowane.]
[EXTERN]




