Bogaty agent nieruchomości, który wyciął ponad 100 drzew z lasu w stanie Waszyngton, aby „chronić swoją rodzinę”, teraz jest oskarżony o działanie dla zysku, wynika z dokumentów sądowych.
Vlad Popach, 34-letni mieszkaniec Issaquah, w zeszłym roku został pozwany na miliony dolarów za rzekome wycięcie 142 drzew na chronionych terenach w Grand Ridge Park, pozostawiając ogromną przestrzeń teraz widoczną z autostrady międzystanowej 90.
Twierdził, że usunięcie dziesiątek dziesięcioletnich drzew było konieczne do ochrony swojego domu o powierzchni 4 500 stóp kwadratowych i swoich trójki dzieci, twierdząc, że drzewa nadal spadały wokół posesji.
Jednak dane sądowe uzyskane przez The Seattle Times ujawniają, że od tego czasu Popach podniósł cenę swojego domu o ponad 1 milion dolarów.
Kilka tygodni temu jego rezydencja w prywatnej dzielnicy Highlands pojawiła się na jego stronie internetowej z ceną 6,5 miliona dolarów – o 1,5 miliona dolarów wyższą niż wcześniejsze oferty poza rynkiem.
Reklamował „widoki raz w życiu” na Wschodnią Górę Tygrysa jako wyróżniającą się cechę nieruchomości, która teraz jest oznaczona jako oczekująca.
Teraz prokuratorzy hrabstwa twierdzą, że jego tak zwane „obawy dotyczące bezpieczeństwa” były jedynie przykrywką, twierdząc, że ogromna rabata miała na celu zwiększenie wartości nieruchomości, tworząc jedne z najlepszych widoków na góry w okolicy.
„Mocno, ta obawa przed niebezpieczeństwem drzew spadających na jego posiadłość jest całkowicie nieobecna w liście Zillow, wybierając zamiast tego podkreślenie malowniczych „widoków” oferowanych przez nieruchomość” – powiedzieli adwokaci według źródła.
Stronicowania
Odbierz artykuł Opinie Koniec stronicowania
Ostateczny rachunek za szkody może wynosić od kilkudziesięciu tysięcy do prawie 7 milionów dolarów, w zależności od tego, czy sądy zaakceptują ocenę hrabstwa czy niezależnego eksperta Popacha.
Podczas gdy proces cywilny ma się rozpocząć w styczniu, prokuratorzy wciąż rozważają, czy wszcząć ewentualne postępowanie karne.
Masywna rabaka w kiedyś gęstym lesie wyszła na jaw po tym, jak sąsiad z niższym sąsiedztwem Highlands, Alex Brown, zainstalował kamerę na szlaku, która wysyła alert na jego telefon, gdy wykryje ruch.
„Niemal codziennie widzimy przez tę kamerę niedźwiedzia przechodzącego, rysie, pumy, geoloty,” powiedział Brown w zeszłym roku dla King 5 News.
Ale pewnego dnia nagranie uchwyciło coś nietypowego: dużą belkę toczącą się zboczem jak torpeda.
„Zobaczyć drzewo lecące z góry jak oszczep było dość alarmujące” – powiedział portalowi.
Brown prześledził ślad zniszczenia w górę stromej zbocza do rozległego osiedla przy Grand Ridge Drive w Issaquah, gdzie znalazł dziesiątki wyciętych i wyrąbanych drzew.
Razem 72 drzewa zostały pozbawione gałęzi, 45 wycięto całkowicie, 18 zeszło na szczyt i siedem zostało uszkodzonych – wszystkie one wcześniej rosnące w Grand Ridge Park hrabstwa, według The Seattle Times.
Opinie
Odbierz artykuł Zdjęcia Brown, autor Critters Cam Substack, ujawniły szkody.
Caitlin McNulty, sąsiadka, która często spaceruje po lokalnych szlakach ze swoim synem Julianem, powiedziała King 5, że drzewo lecące z góry zatrzymało się zaledwie kilkaset stóp od jej domu.
„To było dość przerażające, ponieważ to część naszego codziennego malutkiego okrążenia Juliana, który przychodzimy spacerować większość dni” – powiedziała portalowi.
Koniec stronicowania
Elżbieta miała wątpliwości na temat komentarzy
Przezankę zasypały konta w mediach społecznościowych Popacha krytykujące jego wysiłki wycinki drzew i jego firmy.
„?Choje pocięcia tych drzew. Jesteś skurwysynem!” – napisał jeden komentarz.
Inny powiedział: „?Uważałeś, że miałeś zgodę?!! Spierdalaj stąd! Mam nadzieję, że masz swoją wyrok w sądzie i będziesz musiał płacić za każde drzewo”.
„Otnięcie drzew dla widoku. Fajnie. Nigdy nie poleciłbym nikogo do ciebie” – napisał trzeci.
Jeden użytkownik dodał: „?Powinieneś być tak cholernie zawstydzony. Mam nadzieję, że kosmiczna karma dogoni cię, a twoja cała rodzina zmuszona będzie do cierpienia”.
Podczas procesu sądowego Popach utrzymywał, że drzewa stanowiły zagrożenie, jeśli miałyby spaść, a zatrudnił własnego niezależnego eksperta, konsultanta arborysty Favero Greenforest.
Według raportu firmy, zauważył, że drzewa, które nie zostały w pełni wycięte, mają na celu umrzeć w nadchodzących dekadach.
Greenforest napisał: „?Nie ma szlaków rekreacyjnych ani innych celów wysokiej wartości w zasięgu tych drzew i nie widzę powodu, aby je usuwać”, według źródła.






