Tajemnica otaczająca nietypowe znaki na szyi turystki znalezionej nago i martwej w dziczy Kalifornii została teraz rozwiązana, zgodnie z oficjalnymi informacjami były one spowodowane ukąszeniami owadów.
Joanna Shields, lat 37, z Carlsbad, została znaleziona martwa wcześniej w tym miesiącu wzdłuż odległego szlaku w Big Sur, gdzie została odkryta przez grupę współtowarzyszy spaceru, rozebrana i leżąca twarzą do dołu w kałuży wody.
Podejrzane znaki zostały odnalezione na jej szyi oraz rana na głowie, co spowodowało wczesne spekulacje, że mogła zostać uduszona.
Jednak władze obaliły tę teorię w piątek.
„W tym konkretnym przypadku, ta osoba tragicznie miał urazy zgodne z urazami, które mogły być spowodowane przez owady,” zadeklarował Andres Rosas, rzecznik Urzędu Szeryfa hrabstwa Monterey, mówiąc stacji KSBW 8 News.
„Mówiąc krótko, nie patrzymy na to, co (turyści) pomyśleli, że to było,” dodał. „Patrzymy na znaki, które były wynikiem działalności owadów.”
Mimo tych ustaleń, Rosas powiedział, że jej śmierć nadal jest traktowana jako podejrzana, a próba nie jest jeszcze wykluczona, gdy śledczy oczekują na wyniki toksykologii z sekcji zwłok.
„Wyobrażam sobie, że gdyby były jakiekolwiek oczywiste oznaki śmierci, bylibyśmy już w stanie zrobić na ten temat wniosek lub wyciągnąć wniosek,” powiedział Rosas wydawnictwu.





