Keir Starmer zablokowałby Petra Mandelsona jako najwyższego dyplomatę Wielkiej Brytanii w bardzo żenującym publicznym zwrocie akcji, gdyby wiedział, że nie przeszedł weryfikacji bezpieczeństwa – twierdzili dziś wysocy ministrowie. Stanęli w obronie nadwyrężonego premiera w obliczu coraz większej ilości pytań i presji związanej z informacją, że eksperci, którzy uznali Lorda Mandelsona za zagrożenie dla bezpieczeństwa, zostali zignorowani. Wicepremier David Lammy i sekretarz ds. Pracy i Emerytur Liz Kendall stanęli w obronie Downing Street przed nadchodzącym tygodniem w Westminsterze, który może zdefiniować – a nawet zakończyć – rządy Sir Keira. Pani Kendall twierdziła, że premier jest „człowiekiem honoru”, któryby podjął działania, gdyby został poinformowany w styczniu 2025 r., mimo że już publicznie ogłosił mianowanie byłego ministra Nowej Partii Pracy ambasadorem Wielkiej Brytanii w Waszyngtonie. Natomiast w wywiadzie dla „Guardiana” pan Lammy powiedział: „Nie mam absolutnie żadnych wątpliwości, znając premiera tak dobrze jak ja go znam, że gdyby wiedział, że Peter Mandelson nie przeszedł weryfikacji, nigdy, przenigdy nie mianowałby go ambasadorem”. Jednak ich twierdzenia zostały poddane w wątpliwość przez krytyków, a cień na to rzucił minister opozycji, Alex Burghart, mówiąc w programie „Niedziela poranek z Trevor Phillips”: „Prawda jest taka, że premier chce obciążyć wszystkich, z wyjątkiem siebie. To było jego mianowanie, więc musi wziąć za to odpowiedzialność”. Występując w tym samym programie, była deputowana SNP Joanna Cherry powiedziała: „Podstawowym problemem jest to, że premier już mianował Mandelsona, nominacja została ogłoszona, doradzono mu przeciwko mianowaniu Mandelsona przez kilka różnych osób i źródeł”. „Czy ktokolwiek naprawdę wierzy, że gdyby miał tę informację na temat weryfikacji, zmieniłby zdanie? Moim zdaniem to jest trochę nieistotne”. Mandelson został publicznie mianowany na to stanowisko w grudniu 2024 r., ale w styczniu podczas kolejnej weryfikacji pojawiły się sygnały alarmowe. Jakikolwiek zwrot akcji w tym momencie byłby bardzo żenujący dla rządu, ale na pytanie, co zrobiłby Sir Keir, gdyby wiedział o niepowodzeniach w weryfikacji, pani Kendall odpowiedziała: „Zatrzymałby to”. Mandelson otrzymał zatwierdzenie „rozwojowej weryfikacji” pomimo przeciwności brytyjskiej weryfikacji bezpieczeństwa, która wykonuje ją dla rządu, co ujawniono w zeszłym tygodniu. DV to najwyższy poziom uprawnień bezpieczeństwa dla osób, które wymagają „częstego i niekontrolowanego dostępu do najwyższych tajnych obiektów albo potrzebują dostępu do materiałów oznaczonych jako „tajne oznaczenia”.” Sir Keir wcześniej stwierdził, że Mandelson przeszedł weryfikację bezpieczeństwa, i powiedział Izbie Gmin, że „postępowano zgodnie z prawem”. To wszystko wydarza się na progu tygodnia, który może zdecydować o przyszłości premiera, zaczynając od jego oświadczenia dla posłów w Izbie Gmin, w którym ponownie będz5ea twierdził, że nie wiedział o statusie weryfikacji Mandelsona. W desperackiej odpowiedzi na te rewelacje, spodziewa się się, że Sir Keir będzie musiał uzasadnić zwolnienie Sir Olly’ego – najwyższego cywilnego urzędnika MSZ – za decyzję jego departamentu o odrzuceniu decyzji w sprawie bezpieczeństwa. Jednak zaledwie 24 godziny po wydarzeniach w Izbie Gmin, spodziewa się, że Sir Olly publicznie się obroni po raz pierwszy na spotkaniu komisji spraw zagranicznych.





